Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Android – jak krew z nosa →

· Wojtek Pietrusiewicz · 32 komentarze

Rafał Piekarski:

Ostatnie 9 miesięcy spędziłem z androidem i jestem bardzo niezadowolony. Kupiłem całkiem niezły telefon: 1GHz Snapdragon S2, 512MB RAM, ekran bardzo dobry i podwyższonej rozdzielczości – 480x854px na 3,7 calach, a telefon chodzi jak krew z nosa.

Tak właśnie zachowywał się mój HTC One X dopóki nie zainstalowałem na nim Cynaogenmoda 10. Teraz śmiga jak nasze F-16, tylko niestety cały czas mu paliwa brakuje.

Niektórzy myślą, że jestem idiotą, więc: porównuję różnicę One X z nakładką Sense do One X z CM10. Jednocześnie wiem, że Rafał ma inny telefon.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Z pewnością One X się tak zachowywał. Istna przepaść :)))))

  • 1GHz Snapdragon S2, 512MB RAM – takie parametry w dzisiejszych czasach to już prehistoria. A 9 miesięcy temu były historią, więc co się dziwić…

  • “Kupiłem całkiem niezły telefon: (…) 512MB RAM”

    To nie jest całkiem dobry telefon, w dzisiejszych czasach (i w wypadku Androida) to zaledwie minimum do “godnego” działania … Poza tym, wypadałoby napisać co to za model (albo chociaż producent) – jedni lepiej sobie radzą z optymalizacją inni gorzej.

    Wiem też, że wymaganie wiedzy o różnicach w filozofii Apple i Google to za dużo wobec szarego użytkownika, jednak gdyby zachciało się komuś zrobić research na ich temat to by wiedział co dla siebie wybrać (ja np. liczę się z gorszą wydajnością czy stabilnością, ale wyżej cenię wolność wyboru jaka aplikacja ma być domyślna, nieoficjalne ROMy, nieutrudnianie modyfikowania systemu, itd.). Ktoś inny woli mieć stabilnie i płynnie działający system – dla niego jest iPhone. Gdyby zrobił research by o tym wiedział, a tak będzie narzekał na swój zły wybór …

  • Jonasz Sowada

    Miałem identycznie z XPlay, to wina tych wszystkich nakładek-sradek, CM zawiera do bólu prosty launcher, co pozytywnie wpływa na pamięć RAM, choć w androidzie apki po mimo “zamknięcia” i tak siedzą i żerą RAM (stąd między innymi decyzja o Lumii 710 jako smartfonie oraz iPadzie i PlayBooku jako tabletach).

  • Sam chwaliłeś płynność o był sporo szybszy od One X+.

  • Maciej Winiarski

    Hmm, ja mam Nokię N8. Jest to sprzęt przedpotopowy. Wyposażony w 256 MB RAM, procesor 680 MHz, ekran 360×640 px 3,5’, no i Symbiana. I po ostatniej aktualizacji działa nieźle. Można mieć 12 aplikacji w tle, a system cały czas jest responsywny. Nie jest to szybkość powalająca, ale np. Wyjście do ekranu głównego nie trwa, tylko dzieje się. Owszem czasem się przytnie, ale…

  • One X działał jak krew z nosa?;)

  • Znasz moje zboczenie nt. płynności. :)

  • Czepialstwa też:p

  • “Kupiłem złotówkofona* i jestem rozczarowany, mam nadzieję, że telefon za 2700zł będzie lepszy, a jeśli tak to Apple znowu górą” :) Trochę dziwne porównanie, nawet uwzględniając odniesienie do leciwego już 3GS’a, który też był przecież pozycjonowany jako telefon z najwyższej półki. A i nawet chyba teraz nie tak łatwo kupić 3GS w dobrym stanie za dużo mniej niż 700-900zł, więc jaki sens porównywać go do telefonu za grosze, który w momencie premiery, w oficjalnej dystrybucji był tańszy 3x?

    Trochę to brzmi jak “kupiłem netbooka z dobrymi parametrami – dwa rdzenie (cóż, że Atom), 1GB RAM, Windows 7 HP, ekran HD (cóż, że 1366 x 768). Zapłaciłem za niego 800zł i powiem wam jedno: Windows to g*******, jak tylko się uda, to kupuję Maca za 7000zł, a Microsoft (+nazwa producenta laptopa) w ogóle nie powinni się brać za robienie sprzętu”.

    :)

    TL;DR: Jak kupujesz tanie coś, to masz słabe coś i tyle, Android nie ma tu zbyt wiele do rzeczy.

    *) Cena u operatora – kilkadziesiąt zł, cena na rynku 1000zł – to nie może być telefon ze średniej wyższej czy wyższej półki.

  • No tak, tylko po co w takim razie ściemniać ludowi, że mogą mieć smartfona “za złotówkę”(ba! za 1000zł). W moim wpisie bardziej chodziło o ten proceder. On jest zwyczajnie nieuczciwy. Podobnie jak sprzedawanie netbooków o którym sam wspomniałeś.

  • No ale ktoś sprzedał taki model i nawet śmie dawać do niego update do Jelly Bean.

    Nie mów: “więc co się dziwić”, bo wiele osób pójdzie moim tropem i podobnie jak ja zaufa producentowi, że nie wciska mu szajsu za 1000zł.

    Takie parametry wyglądają w mojej opinii sensownie dla, nie zapominajmy, TYLKO telefonu. Zupełnie natomiast nie mogę pojąć tego, że android dobrze działa dopiero na 4 rdzeniowym procesorze i 2 GB RAMu (wspominany SGS3). Bo skoro tak jest, to reszta produktów powinna się zwinąć, albo istnieć tylko na bazarach, tam gdzie jest miejsce na tego typu buble.

  • Informacja o modelu i producencie jest umieszczona pod wpisem. ;) Polecam dokładną lekturę.

  • Jeśli dbało by się tylko i wyłącznie o klienta, to trzeba by pewnie zmienić te slogany na “smartfon za złotówkę (ale zamula)”, “smartfon za 500zł (prawie nie zamula)”, itd, itp. Ale przecież tak jest praktycznie zawsze, zwłaszcza z elektroniką (tym bardziej, jeśli kupujemy coś bez szczególnej znajomości tematu) – to co tańsze (o ile mówimy o cenie rynkowej nowego modelu w danym momencie, nie o używanych/odnawianych, etc), będzie w 99% gorsze od tego co droższe, często nawet proporcjonalnie do ceny.

    Zresztą smartfon to już praktycznie to samo co zwykła komórka, więc zaciera się podział i wszystko, nawet najgorsze i najsłabsze jest smartfonem, tak samo jak kiedyś badziewne, wieszające się “dumb-fony” za 1zł też były telefonami na równi z tymi najdroższymi.

    Poza tym, przecież kupując netbooka nikt nie powinien spodziewać się, że będzie miał stację roboczą na 10″, a jeśli tak uważa, to też niewiele może pomóc.

  • Krzysztof Świątek

    Android działa dobrze na 2 rdzeniowym procesorze i 1 giga ramu, więc nie wymyślaj. Jak już chcesz porównywać to niech apple najpierw zrobi NOWY telefon za 1000 zł i wtedy można porównywać. Nie ma większej głupoty niż porównania produktu za 1000 zł do produktu za 3000 zł. Jak kupujesz Audi R8, a później zwykłą A4 to też mówisz, że producent nie powinien w ogóle wypuszczać takiego biednego modelu?

  • BGN

    To ja powiem, że Galaxy Nexus to jedynie dobrze działający telefon z Androidem na ziemi chyba. Narzekania na niego jeszcze nie widziałem, wszystkie inne ando-fony, szczególnie z nakładkami – nie podchodzić.

  • Oryginalny post: Posted 2 days ago | Viewed 402 times (czyli jesli wszyscy tam byli od Wojtka) to mamy odwiedzalnosc strony ;)

  • BGN

    Podałeś link do porównania z nexusem 4. Ja posiadam ‘starszego’ Galaxy Nexusa po prostu. Nie lubię i nie podoba mi się 4.

  • nowiutki ONE X+ chodzil u mnie mniej wiecej tak jak ponad roczny 4s :)) jak dla mnei troche za pozno zdecydowali sie na projekt ‘butter’ ktory ma usprawnic dzialanie andka na wszystkich telefonach, bo aktualnie an rynku nie licza sie juz bebechy tylko dobrze zoptymalizowany system oeracyjny :))

  • bawiłem się z tydzień temu ładną białą Lumią 710, tylko że ona nie chodzi wcale płynnie! niedaleko stał Nexus 7 i chodził bardziej płynnie od tej Lumii, a i Nexus nie działa tak idealnie jak iphone 5
    maral tego z taki że nie ma co oczekiwać od czegoś za 500zł by śmigało jak produkt za 2849 zł :)

  • Jonasz Sowada

    Nie rozumiem za bardzo czemu. Mam L710 od czerwca i nie zawiesiła mi się. Ani razu! Więc na prawdę dziwi mnie to co piszesz.
    Nexus 7 ma softa bezpośrednio od Google, więc o wiele później się zawiesi, to wiadomo, bo ma czystego androida.

  • Zawieszenie się a płynność to dwie różne rzeczy.

  • Jonasz Sowada

    Dobra. Nie wiem jak mam to napisać, nie zpłynniła się (?). W sensie cały czas mam wszystko płynnie i gładko.

  • Przestała być płynna? :-)

  • Jonasz Sowada

    O, dokładnie ;)

  • Przepraszam bardzo, moja dumbfonowa Nokia 6310 nie wieszała się. A kupiłem za 1,22 PLN brutto ;-)

  • Dobra, rozumiem postęp technologiczny. Ale nie rozumiem jednego: czemu Android ma tak wyśrubowane wymagania systemowe? iOS zostawmy na chwilę na boku, ale Windows Phone przy wydawałoby się słabowitych specyfikacjach (np. Lumia 820) działa super płynnie. Co więcej, Windows XP, system desktopowy, zakładam więc że bardziej wymagający niż Android, cały czas działa u mnie w miarę płynnie na 10 letnim laptopie z Pentium 800 MHZ z 256 mega RAM (dbam oczywiście żeby go nie zaśmiecić).

  • Optymalizacja oraz sama architektura systemu.

  • A nie brak optymalizacji? Co trzeba zepsuć albo jak bardzo trzeba się nieprzyłożyć do pracy żeby zrobić system operacyjny najwolniejszy na rynku smartfonów (przy porównywalnych specyfikacjach systemowych)? I desktopów prawdopodobnie też.

  • To właśnie miałem na myśli. :)

  • Krzysztof Świątek

    To zabawne: “aktualnie an rynku nie licza sie juz bebechy tylko dobrze zoptymalizowany system operacyjny” Aktualnie na rynku liczy się między innymi android, który zrobywa coraz większe udziały i nie wygląda na to aby miał zwolnić. Więc skąd Twoja teza co aktualnie liczy się na rynku? To rynek decyduje co się liczy a co nie, a ten w odniesieniu do androida nie dość, że dominuje, to dalej rośnie.