Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Schodami na Wieżę Eiffla →

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Craig Mod:

The flâneur began in the 6th. Les Deux Magots—coffee—then next door to Café de Flore—hot chocolate. I cut southwest, along the edge of the Luxembourg Gardens, then down Rue de Fleurus. Gertrude Stein’s old apartment appeared suddenly, anonymous save a small plaque. I paused, snapped a photo, and pushed forward with a few purposely circuitous explorations. Onward to Boulevard du Montparnasse for a peek into Le Select, La Coupole, and La Rotonde. The day was young, my legs able, and my step count still low, so I decided to further my perambulations across the city. I swept north-northwest toward the Eiffel Tower. When Les Invalides blocked my way I just smiled, knowing the redirection meant more walking.

More walking meant more steps.

The count was increasing.

Absolutnie genialny artykuł na temat życia z FitBit – małego urządzenia do liczenia ilości zrobionych kroków. Sam planuję zakupić FitBit One jak już będą dostępne.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • :)

  • ??? :)

  • Pisałem o nim w ubiegłym tygodniu.

  • Znalazłem akurat we Flipboardzie. Genialny wpis. Już się nie mogę doczekać nowych FitBit One.

  • wiadomo.

  • Twój komentarz sugeruje, że to nie jest prawdą. Może jestem zbyt nieufny, ale niestety liczn Twitterowo-komentarzowe złośliwości innych mnie doprowadziły do tego.

  • Jesteś przewrażliwiony.
    Mój komentarz sugeruje: „wiadomo”, że nie możesz się doczekać – pisałeś o tym wielokrotnie. Ja nie każę Ci czytać swoich tekstów, dlatego nigdy nie mam pretensji, gdy pokazujesz coś, co ja pokazałem wcześniej. A jeśli ktoś to skomentował inaczej, to pewnie dostrzegł powtarzający się schemat i tyle.

  • No to z góry przepraszam. Jestem przewrażliwony ale trolle nie pomagają. Akurat czytam á propos poza dwoma ostatnimi, odkąd mamy zapierdziel przy innych rzeczach. A co do ostatniego zdania to akurat nie o linkowanie chodzi tylko o “wiarę”. :-)