Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Skup się na obrazkach, pomiń tekst →

· Wojtek Pietrusiewicz · 10 komentarzy

Carmine Gallo:

The next time you deliver a PowerPoint presentation that matters—a product launch, investor pitch, new client meeting— take a cue from Amazon CEO Jeff Bezos and ditch the bullet points. When Bezos unveiled the all-new new Kindle Fire HD this week, his presentation slides were light on text and heavy on images. It’s a new style of delivering presentations that is fresh, engaging, and ultimately far more effective than slide after slide of wordy bullet points.

Jeśli robicie prezentacje, niezależnie czy od czasu do czasu, czy regularnie, to koniecznie przeczytajcie analizę nowego stylu jej prowadzenia na przykładzie ostatniej konferencji prowadzonej przez Jeffa Bezosa, CEO Amazon.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Pan Jabu

    To wcale nie jest “nowy styl” – specjaliści uczą tego już od dawna.Jedyne, co może dziwić, to jak mało skuteczne są te nauki :)

  • Wiem – chodzi mi o nowy sposób tego stylu, aż tak skromnego w tekst jak Bezosa. Nie kojarzę, żeby aż tak minimalistycznie było.

  • Ktoś pod tekstem tak samo skomentował. Odpowiedź: to jest nowy styl, bo bardzo mało osób go stosowało, a teraz staje się bardziej globalny i powszechny.

    Ciekawi mnie jedna rzecz: jak odbiorą taką prezentację ludzie biznesu technologicznego, gdzie liczą się algorytmy, wzory i skomplikowane pomysły, które po prostu warto przeczytać po prezentacji jeszcze raz.

    Swoją drogą (teraz zauważyłem), że pewien profesor na mojej uczelni prowadzi prezentacje w ten sposób – bardzo mało tekstu.

  • Pan Jabu

    Ja widziałem wiele takich prezentacji – nawet takich, w których były wyłącznie obrazki, bez ani jednej litery tekstu. Sam również przygotowuję podobnie prezentacje od dłuższego czasu.
    Nie zawsze można uniknąć tekstu w ogóle (przesada w każdą stronę może być zgubna), ale ogólnie od przekazywania “tekstu” jest prezenter – slajdy mają tylko _ilustrować_ albo ubarwiać to co on mówi.

  • Pan Jabu

    Ludzie biznesu technologicznego odbierają takie prezentacje na ogół bardzo dobrze, a rzeczy, które warto zachować do ponownego czytania, powinny się znajdować w materiałach drukowanych, a nie na slajdach prezentacji.
    Co oczywiście nie oznacza, że nigdy tam się nie powinny znaleźć – jeżeli mówimy o ściśle technicznej prezentacji, to nie mogą jej wypełniać zdjęcia, to jasne.
    Natomiast z tego co rozumiem, tekst – i dyskusja – jest o prezentacjach marketingowych i handlowych. (Jak np. premiera nowego produktu.)

  • Nieprawda – w tekście jest napisane jasno, że metodę można zastosować wszędzie. Źle się wyraziłem mowiąc “ludzie biznesu”. Raczej chodzi managerów strikte technicznych zespołów, którzy mają dostarczyć dane rozwiązanie.

    Nowe pomysły, koncepcyjne, mają to do siebie, że ich jedyną dokumentacją jest ten plik *.ppt . Nikt nie będzie tracił siły na to, żeby pisać dokumentację do czegoś, co może być odrzucone. Choć na pewnym etapie myślę, że muszą powstać jakieś dokumenty.

  • Pan Jabu

    Mówisz o dwóch całkowicie różnych rzeczach.
    Czymś zupełnie innym są oficjalne profesjonalne prezentacje, a czymś zupełnie innym pomysły i koncepcje.
    To, co ja piszę – dotyczy prezentacji. Wygłaszanych do klientów, partnerów biznesowych, inwestorów.
    Natomiast co do nowych pomysłów i opracowywania koncepcji, to na pewno PowerPoint nie jest odpowiednim narzędziem do pracy nad nimi.

  • Ale to Ty się nie sprzeczaj ze mną tylko z autorem artykułu :) Ja tylko powiedział, że tak napisano w tekście i zacząłem myśleć, że skoro tak, to czy da się to zastosować do sytuacji jak wyżej :)

  • Pan Jabu

    Ok, słusznie. Polemizuję z autorem artykułu. :)
    Moim zdaniem są sytuacje, gdy nie należy przesadzać z minimalizmem :)

  • Nic nowego. Przez wszystkie lata studiów prowadziłem w ten sposób prezentacje/seminaria – minimum tekstu, jedynie pojedyncze zdania, wypunktowania albo właśnie grafiki/obrazki/wykresy :)

    Zaleta: nie tracimy uwagi słuchaczy racząc ich ścianą tekstu (wówczas nie wiadomo czy słuchać czy czytać… albo czy słuchać czytając jeśli prowadzący sam czyta ze slajdu).

    Wada: prezentacja sama w sobie nie jest w pełni czytelna/zrozumiała bez dodatkowego komentarza bądź konspektu (bo sam obrazek po prostu nie jest w stanie w pełni wyjaśnić sensu danego slajdu, jakkolwiek jest idealnym uzupełnieniem tego, co mówi prowadzący).