Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPhone 5 vs. Galaxy S III – nierzetelna reklama porównawcza

· Wojtek Pietrusiewicz · 17 komentarzy

Samsung, świeżo po przegranej w sądzie z Apple, będzie jutro publikował reklamę porównawczą z iPhonem 5. Szkoda tylko, że wykazali się nierzetelnością poprzez publikację każdego “bajeru” i nazwy własnych aplikacji, jednocześnie pomijając funkcje i możliwości iOS.

Żródło: Business Insider

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Ludzie, co Wy tak się tym przejmujecie? Adwokaci Apple, czy co?

  • BZL

    Powinno być jeszcze-iPhone 5 – beautiful modern design, aluminum, glass /Galaxy S3 – look like soap and plastic here,plastic there,many plastic everywhere….

  • Patryk

    Swoją drogą, czas czuwania w Samsungu jest imponujący.

  • Sam tu jestem. Nie lubię jak ktoś komuś robi wodę z mózgu i nie lubię jak mi się tak stara zrobić.

  • Zapomniałeś dodać, że SGS3 ma miękki ekran, podczas gdy iPhone’a jest szorstki.

  • Ano.

  • Samsung już się boi że iPhone 5 będzie lepszy (a będzie) więc jedyne co może zrobić to NIBY naubliżać iPhonowi, szkoda tylko że znów im coś nie wyszło a sprzedaż iPhone’a 5 to potwierdzi.

  • W Samsungu nie wiedzą co to dobry design, aluminium i szkło – u nich poziom zatrzymał się na plastiku i zabawce która po roku jest do niczego.

  • Iphone na grafice kojarzy się z ciemną stroną mocy.

  • To był ogólny komentarz do wszystkich postów tego typu (na Twojej stronie, na stronach Twoich “kompanów” i na Waszych kontach na Twitterze.

    Wkurza mnie każdy przejaw bezsensownych kłótni między właścicielami przedmiotów, które wcisnęli im producenci (a biedni konsumenci stają się mimowolnie żołnierzami armii, walcząc w wojnie, która sami sobie w umysłach wykreowali). Niestety Wy to również kultywujecie, aczkolwiek czasami spotykam się z bezstronnymi artykułami na Waszych kontach.

    Niestety każdy Was post, w którym bijecie pianę w obronie Apple jest dla mnie żenujący. Sorry, za szczerość, ale zwyczajnie wkurwiają mnie posty w obronie świętego jabłuszka. Chętnie bym go ominął, ale czytam wszystkie – nie tylko Wasze – które mam w readerze. Wypowiadam się bardzo rzadko, a jeśli już, to tylko wtedy, gdy zależy mi na poziomie czegoś, czego używam. Uznaj Moridin więc to jako komplement.

    Wiem, że jestem tu sam, i to mnie wcale nie dziwi – nie znam zbyt wiele osób, które potrafią używać sprzęt elektroniczny bez robienia mu loda. Kupuj i używaj ten przedmiot, którego uważasz za lepszy dla siebie, po cholerę atakować wybory, które nie są zgodne z Twoim!

    To były ogólne wypociny w kontrze na wszystkie animozje, które przewijają się wielu komentarzach i niestety artykułach na – nie tylko Twoich – stronach.

    W załączeniu zdjęcia sprzętu, z którym nie uprawiam seksu.

  • c_mos

    Chopie… na pewno nie jesteś sam. Przyznaje 110% racji, sam bym tego lepiej nie ujął. Przypominają mi się czasy wojen Commodere vs Atari, w których niestety brałem czynny udział, a co dziś wydaje mi się kompletnym bezsensem. Obie te firmy dziś praktycznie nie istnieją, a zapewne za kolejne 30 lat może nie istnieć ani Apple, ani Samsung, ani Microsoft. Lub może się okazać, że postanowią połączyć siły będzie np. jedno “MicroSample”. Oprócz tego “adwokatowania” jeszcze jedna rzecz mnie tutaj czasem wkurza – “hejtowanie” innych portali, a właściwie jednego – SW, ze szczególnym uwzględnieniem pani E.L. Pewnie w życiu bym o nich nie usłyszał, gdyby nie to miejsce. Choć z drugiej strony już pewnie lepszy “hejt” SW, niż R.Maryja lub TV Trwam. Wiadomości z tych ostatnich, nawet w formie “przetrawionej”, pewnie bym nie wyrobił.

  • Z takim podejściem to nigdy nie zrozumiesz.

  • Brak problemów. Brak kombinowania. Ekosystem. Apple TV. AirPlay. iTunes Store. Filmy. Muzyka. To wszystko działa, prosto i przyjemnie. Nie tracę czasu na konfigurację. Przywracam z backup i voilá. Nie wspominam nawet o aplikacjach ktorych nie ma na Androida. Dopóki traktujesz iPhone jako telefon, a nie komputer integrujący się ze wszystkim innym to rzeczywiście można tego nie rozumieć.

  • Relogeiro

    Wybacz ale dla mnie komputer to urządzenie które oprócz zapewnienia podstawowych możliwości komunikacyjnych czy rozrywki potrafi nieco więcej… Ekosystem Apple rzeczywiście jest fajny i to nawet bardzo- wszystko co ma jabłuszko w tle lub jest jakąś “szarlotką” ładnie ze sobą współpracuje- ale jest on sztuczny do granic możliwości – stworzony na siłę z powodu hermetyczności całej platformy. Ja jestem fanem otwartych rozwiązań które są dostępne dla wszystkich – po co mi AirPlay skoro mogę mieć DLNA i pierwszy lepszy telewizor wspierający ten standard… przykładów jest więcej. Wracając do twojego stwierdzenia że powinienem iPhone’a traktować jako komputer – nie zgadzam się z tym – iPhone jest urządzeniem multimedialnym ale na pewno nie jest komputerem nawet jego wersją mini, jego możliwości są spore jednak ograniczenia nałożone przez producenta idealnie ścierają postawioną przez Ciebie tezę. Wybacz ale jaki komputer ogranicza twoją kontrolę nad systemem plików itp? Przykładów jest wiele wiele więcej ;)

  • Każdy OS ma takie lub inne ograniczenia, nawet jeśli chodzi o system plików. Mniejsze lub większe. Prawda jest jednak taka, że na iOS zmontujesz film z wakacji, obrobisz zdjęcie, stworzysz prezentację i wiele wiele więcej. Jest komputerem w pełnej jego definicji znaczeniu.

  • Relogeiro

    W tym momencie się z tobą w zgodzę – aczkolwiek i tak iPhone’a nie nazwałbym komputerem… urządzenia tego typu mają inną definicję – Samrtphone ;) Na iPhone zrobię tyle na ile pozwala mi Apple i App Store, wszystko inne jest po za zasięgiem mojej ręki. Nie podepnę pod mój telefon zewnętrznego ekranu, myszki wraz z klawiaturą i np pendrive’a – fakt faktem do tego typu zadań mało kto będzie wykorzystywał swój telefon – jednak w takim właśnie momencie smartfon najbardziej przypomina komputer – a iPhone niestety nie ma takich możliwości (no chyba że po jailbreaku…ok, klawiatura i ekran są… ale gdzie myszka i pendrive :> ). Zresztą uważam że dalsza dyskusja nie ma sensu – bo zamienia się ona jednak w coś w stylu “Jestem Chrześcijaninem – twoja wiara jest gorsza innowiercu”. Nie faworyzuje marek, producentów czy OS’ów… jednak fanem Apple i iOS nie jestem – korzystałem – nie spodobało mi się podziękowałem ;) W tym momencie Samsung walczy jak może – Apple nie świadomie zrobiło mu niezłą reklamę tymi wszystkimi “cyrkami patentowymi” – skoro Apple potrafi zadawać ciosy poniżej pasa czemu Samsung nie miał by być lepszym.

  • Samsung żartowniś