Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Brak szacunku (dla) dziennikarzy

· Wojtek Pietrusiewicz · 12 komentarzy

Miałem w tym roku jechać na IFA, ale z pomysłu zrezygnowałem z dwóch powodów. Po pierwsze, wypadły mi osobiste zobowiązania. Po drugie, nie ma to większego sensu, poza jednym: kontakty.

Otóż od dłuższego czasu producenci zapraszają wiele osób na konferencję, obiecując premierę produktów. „Będziecie pierwsi, którzy to zobaczą” obiecują. Niestety jest to kompletny bullshit, czego najlepszym przykładem były niektóre produkty pokazane wczoraj na IFA. Zdjęcia, filmy oraz ich specyfikacje wyciekły na dzień przed premierą. „Wyciekły” to jednak nieodpowiednie słowo. „Zostały celowo wysłane” to znacznie bardziej odpowiedni zbiór słów. Nie mówię tutaj o zdjęciach zrobionych po kryjomu przez pracowników jakiejś fabryki, w której pracują małe chińskie rączki, tylko o pełnym pakiecie prasowym.

To zjawisko jest problematyczne dlatego, że nie każdego stać na podróż na targi, a skoro już zadali sobie trud często na własny rachunek, to należy im się podstawowy szacunek. Nie, nie mam tutaj na myśli bloggerów, ale dziennikarzy z wydawnictw, których nie stać na wysłanie swoich pracowników na taki event. To wbrew pozorom znacznie więcej osób niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.

Zdaję sobie sprawę, że walczę z wiatrakami, ale takie postępowanie zwyczajnie z czasem zabije i zniechęci wszystkich zainteresowanych. Oczywiście poza tymi, którzy wszystko dostają na tacy z pakietem prasowym i publikują to przed upływem embargo. Tradycyjnie już, kij ma dwa końce.

To między innymi z tego powodu na DPReview zabrakło recenzji jednego z Canonów 1D kilka ładnych lat temu. W ich przypadku protest był skuteczny. Czy tak będzie w przypadku innych?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • mef

    W tekście o braku szacunku do dziennikarzy napisać „w której pracują małe chińskie rączki,”? „Pan” dziennikarz to do innych osób sam nie ma za bardzo szacunku.

  • Wyciek informacji a możliwość jako pierwszy pobawienia się nowym sprzętem to moim zdaniem troszkę odmienna sytuacja.

  • Słyszałeś o koncepcji ironii? :)

  • Wyciek przypadkowy a celowy to dwie różne rzeczy.

  • mef

    Eeee…a co w tym ironicznego? Słyszałeś o znaczeniu słowa ironia? Jakby na te słowa nie spojrzeć, to nie mają z ironią nic wspólnego. Może miałeś na myśli żart, nieudany bo nieudany, ale jednak w zamyśle żart. Ale ironia? Niebardzo.
    To po prostu mało kulturalne, pogardliwe słowa o innych osobach i właśnie okazanie braku szacunku dla ich, bardzo ciężkiej zresztą, pracy. W notce, gdzie oczekuje się szacunku dla swojej profesji brzmi to komicznie (albo, jak już tak lubisz wtrącać to pojęcie, ironicznie).

  • True, tak samo dołująca była taka sytuacja w trakcie premiery SGS3.

    Oczywiście nie byłem tam, ale oglądałem stream i dokładnie w momencie rozpoczęcia imprezy na Engadgecie i innych podobnych serwisach pojawiły się profesjonalnie przygotowane opisy, fotografie i pełne specyfikacje. Więc prawdopodobnie umowa o poufności obowiązywała „do prezentacji”;)

    Szkoda, bo producenci zadają sobie coraz więcej trudu, by prezentacje ich topowych produktów były czymś więcej – były pewnym „show”. A jednocześnie sami sobie ten show psują. Wiem, nikt mi nie kazał czytać tych wpisów na Engadgecie, ale no proszę:p Prezentów pod choinkę też szukałem, jak byłem mały, ale jednak większą wartość miały, gdy nie udało mi się niczego znaleźć. Niespodzianka to zawsze niespodzianka;)

  • Kurna jaka ironia? Jak napisze „jesteś debilem”, a potem „no co Ty to była ironia”, to wszystko jest ok, tak?

  • Ja nigdzie nie napisałem że piszę o sobie. Co do reszty: Twoje prawo tak uważać, a moje się nie zgadzać. :)

  • Nie Pan i nie dziennikarz. Dziękuję.

  • Filthy_Criminal

    Moim zdaniem Wojtek ma rację. W momencie kiedy te „wycieki” są w jakiś sposób planowane i wychodzą dzień przed pokazem to szkoda fatygi takiego dziennikarza i niejednokrotnie kasy, którą trzeba przeznaczyć na podróż i pobyt na takich targach. Rozumiem, że możliwość dotknięcia i pobawienia się nowymi gadgetami jest kusząca ale zapewne nie proporcjonalna do wydanej kasy na event. Zawsze można poczekać i jeśli jakaś życzliwa firma podeśle sprzęt do testów opisać go w spokoju z uwzględnieniem smaczków i wszelkich detali.

  • Pewien producent z Japonii zrobił pokaz „last minute” dla dziennikarzy z USA, w USA. Mogli w ogóle nie jechać …

  • Filthy_Criminal

    albo zrobić pokaz poprzez TeamViewer ;)