Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Nowy MacBook Pro nie jest Pro, bo ma wszystko wlutowane – teza godna rozłożenia na czynniki pierwsze

· Wojtek Pietrusiewicz · 63 komentarze

Dawid Kosiński popełnił dzisiaj rano wpis na Spider’s Web na temat nowego MacBooka Pro z ekranem Retina. Jak zapewne domyśleliście się po tytule, nie do końca się z nim zgadzam…

Linia komputerów MacBook Pro – jak sama nazwa wskazuje – jest przeznaczona dla profesjonalistów. Apple – jak to Apple – pisze jednak nowe definicje tego, co można nazwać ‘pro’. Najlepszym tego dowodem jest fakt przylutowania wszystkich podzespołów do płyty głównej w nowej generacji MacBooka Pro z wyświetlaczem Retina.

Kompletnie nie rozumiem co ma “piernik do wiatraka”. Mógłbym powiedzieć, że jakiś tam samochód, dajmy na to 911 GT3 RS nie jest profesjonalną wyścigówką na tor, bo ma na stałe zamontowany spojler, bez możliwości jego regulacji. Albo klimatyzację, bez możliwości jej wymontowania. Przeznaczenie komputera nie ma kompletnie żadnego wpływu na to czy coś jest zamontowane na stałe, czy nie. Pomijam tutaj zupełnie fakt, że nazewnictwo nie jest przymusowe oraz jak najbardziej zwykłą nazwą handlową – nie oznacza w żadnym wypadku, że Kowalski nie może go sobie kupić do grania w pasjansa.

Do tej pory standardem w laptopach były bardzo ograniczone (lub też całkowity brak) możliwości wymiany procesora i karty graficznej. Elementy te można było wymienić najczęściej tylko razem z płytą główną. Z kolei dysk twardy i pamięć RAM dało się wymienić wyjątkowo łatwo.

Ciężko nazwać standardem coś co wynika z konstrukcji, a nie dlatego, że ktoś ułożył taką definicję. Być może czepiam się – może Dawidowi chodziło o to, że “tak się przyjęło”.

Wszystko zmieniła premiera MacBooka Air i ultrabooków. Komputery te, ze względu na cienką budowę, zazwyczaj nie dają możliwości wymiany żadnego elementu. Wynika to jednak z zastosowania bardzo cienkiej obudowy. Zresztą w tym przypadku jest to sprzęt tańszy (przynajmniej od dużo droższych ‘pro’) i przeznaczony dla zwykłych użytkowników, dlatego wada ta nie jest tak dotkliwa.

Nie można nazwać wadą czegoś co daje korzyści. Korzyścią w tym wypadku jest właśnie niska waga, kompaktowość dzięki której bateria może być większa oraz wspomniana, bardzo cienka obudowa. Kompromisem tak. Wadą? Z wad nie wynikają zalety.

Inaczej jest w przypadku nowych MacBooków z ekranem Retina, czyli nowego flagowego komputera w ofercie Apple’a. On również ma cienką obudowę, jednak nie tak cienką jak ultrabook, czy MacBook Air. Sądzimy, że znalazłoby się tam miejsce na chociażby slot pamięci RAM. Naszym zdaniem wymiana dysku SSD stanowi mniejszy problem, który też może być dotkliwy. Gdy w komputerze zepsuje się dysk, konieczne będzie oddanie całego komputera do serwisu. Dla wielu osób oznacza to czasowe pozbawienie się narzędzia pracy.

“Sądzimy” … czyli podpisuje się pod tym cały Spider’s Web? Miło mi zatem ogłosić, że Spider’s Web wie więcej o projektowaniu komputerów niż najbardziej innowacyjna korporacja na świecie, zatrudniająca najlepszych inżynierów, najinteligentniejsze osoby oraz posiadająca wieloletnie doświadczenie w temacie. A może po prostu ocenianie konstrukcji zostawmy osobom, które z tego żyją i mają podstawy, żeby to ocenić?

Moim zdaniem jest to zastanawiające działanie. Apple na swojej stronie nie informuje nigdzie, że komputera nie da się ulepszyć. Może dojść do sytuacji, w której użytkownik dopiero za rok lub dwa zorientuje się, że nie da się dokupić pamięci do swojego komputera.

Apple nigdzie nie informuje … hmm … sprawdźmy zatem.

Every MacBook Pro with Retina Display comes with 8GB of memory built into the system. If you feel you may need 16GB in the future, it is important to upgrade at the time of purchase, as RAM is not upgradeable in this model.

Wyszukanie tej informacji, nie wiedząc nawet gdzie może być, zajęła mi dokładnie 20 sekund, licząc czas potrzebny na załadowanie strony. Apple w niej pisze, że “jeśli myślisz, że możesz potrzebować więcej pamięci w przyszłości, ważne jest wybrać odpowiednią ilość przy zakupie, ponieważ nie można jej później w tym modelu dodawać.”

Jestem bardzo ciekaw intencji, które kierowały firmą z Cupertino. W końcu słynie ona z wyjątkowo drogich podzespołów, które służą do upgrade’u. Wydaje się zatem, że Apple po prostu dodatkowo zarabia na użytkownikach ulepszających komputer.

To prawda – RAMu nigdy się nie opłacało kupować w Apple. Zmieniło się to jednak wraz z wprowadzeniem modeli Air, gdzie cena za dodatkową pamięć zmalała względem wcześniejszych haraczy.

Z drugiej strony, może producent iPada uznał, że ich komputery są tak mocne, że nie trzeba ich upgrade’ować. Od dwóch lat nie ulepszył stacjonarnych Maków Pro, więc teraz nie musi pozwalać na zwiększenie możliwości swoich laptopów.

Mac Pro nie został ulepszony ze względu na fakt, że dotychczas nie było czym go ulepszać. Intel dopiero co wypuścił nowe Xeon SB-E. Fakt, że nadal nie ma nowego modelu, ale został zapowiedziany update tej serii. Biorąc pod uwagę ilość prac prowadzonych równocześnie nad projektami, które zostały pokazane podczas WWDC oraz te, które dopiero zostaną pokazane na jesieni, coś musiało zejść na dalszy plan.

A co do tezy, “że nie trzeba ich upgrade’ować” – co ma bardzo modularny komputer wspólnego z MacBookiem? Idąc dalej, co takiego miałby użytkownik “poprawiać” w nim? Chcesz większy dysk? Proszę bardzo – zamów przy zakupie. Więcej RAM? Tak samo. Potrzebujesz SSD? Przepraszam, ale nie montujemy w ogóle HDD w tej serii.

W zamian za te kompromisy otrzymujemy za to bardzo ważne rzeczy:

  • “kosmiczną” matrycę, która zużywa sporo prądu
  • dużą baterię, która umożliwia do 7 godzin pracy z tą “kosmiczną” matrycą
  • niską wagę, blisko 0.5kg mniejszą od poprzednika, pomimo zastosowania aluminiowej obudowy
  • bardzo cienką obudowę, które jednocześnie odznacza się ogromną sztywnością

Apple przeważnie dobrze wybiera właściwą ściężkę w przypadku kompromisów. Osobiście zawsze wolę mieć powyższe cechy w zamian za niewymienialny RAM i SSD. Drugą stroną medalu jest oczywiście fakt, że jeśli cokolwiek padnie, to mamy problem. Na szczęście odkąd mamy Apple w Polsce, często idą na kompromisy nawet po zakończeniu gwarancji, więc strach zmalał. Znacznie.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • “On również ma cienką obudowę, jednak nie tak cienką jak ultrabook, czy MacBook Air.”
    Fakt, nowy MBPretina nie jest taki cienki jak MBA. Jest grubszy i to chyba aż o 0,01 cala o ile dobrze pamiętam ;)
    Rzetelność dziennikarska przez duże “Ż” ;)

  • atomjar

    Nie da się wymienić SSD? Czytałem na jakimś zagranicznym portalu, że jest taka możliwość…

  • SSebastian

    Zawsze komuś źle, albo po prostu trzeba być kontrowersyjnym żeby
    liczniki komentarzy się kręciły. SW ostatnio bardzo kieruje się w stronę
    kontrowersyjnych opinii.

    Ale wracając do tematu. Nikt nie widzi jak genialny ruch zrobiło Apple z tym komputerem?

    Dopłata z 8 do 16 GB RAMu kosztuje tylko 200$. Do każdego innego laptopa
    produkowanego obecnie będzie to około 1000$ (sprawdziłem mój Thinkpad na stronie Lenovo). czyli już dzisiaj mogę
    dowalić 16GB i nie myśleć potem o upgradzie. Zanim w laptopach pojawi się 32GB zmieni się generacja laptopów, a żadnego obecnego modelu i tak nie da się uaktualnić za kilka lat. Do tej pory z każdym laptopem czekałem na możliwość dodania RAM rok żeby pamięci potaniały do akceptowalnego poziomu. I potem uaktualniałem do moich potrzeb czyli maksymalnej ilości obsługiwanej przez chipset lub system operacyjny. Nawet Windows 7 x64 Home Premium (czyli bardzo często pre instalowany) ma ograniczenie do 16GB RAMu.
    Teraz mogę kupić laptopa z 16GB RAMu od razu w rozsądnej cenie. za dwa lata wymienię laptopa na kolejny model z 32 albo 64 GB. Jak dla kogoś komputer to narzędzie pracy to nie będzie płakał, a jak tylko zabawka to ta konfiguracja jest aż nadto na następne 4-5 lat (no chyba że komuś muli przeglądarka z kilkoma kartami ;) ).

  • masakra. chyba właśnie dlatego nie silę się na blogowanie o czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia. mam za to wrażenie, że zupełnie odwrotnie robią to niektórzy z piszących na Spider’s Web…

  • maciejre

    ojej, faktycznie artykuł, do którego się odnosisz delikatnie mówiąc autorowi nie wyszedł, więc łatwo było pojechać… z innej mańki – SSD raczej będzie dało się upgrade’ować nieoficjalnymi kanałami. inna sprawa, że nie będzie to kompatybilne ani z nowymi Airami, które to nie będą kompatybilne ze starymi Airami. etc. aczkolwiek jest to raczej sposób jedyny sensowny. nie wyobrażam sobie aby ktoś miał dopłacać w “oficjalnym” kanale 500 USD za upgrade z 500 na 768 GB..

  • JanuszBossy

    A ja napiszę tylko jedno. Tak jak cały świat PC/Windows bardzo sobie chwali możliwość wymiany tego i owego w swoich laptopach to nie ma to sensu. W dniu, kiedy kupujesz komputer jest on super, a po 2 czy 3 latach i tak jest już czas na jego wymianę – nie widzę sensu w wymianie pojedynczych podzespołów, bo cały komp już ledwo chodzi.

    Tak w świecie Apple wymiana podzespołów miała ogromny sens. Mój czteroletni MBP w zeszłym roku doczekał się wymiany dysku twardego i jest to maszyna, której niejeden Windowsowiec mógłby zazdrościć – wszystko śmiga i płynnie działa na najnowszym OSie. Komputery Apple po prostu się tak szybko nie starzeją, albo inaczej… Apple dba o to, żeby się nie starzały. Dopóki dany model jest wspierany przez nowy system to wszystko działa tak jak powinno – w świecie Windows/PC tego nie ma i zamiast wymieniać podzespoły trzeba kupować nowe komputery.

    U mnie wymiana dysku pozowliła przedłużyć żywotność komputera o kilka następnych lat – nie zanosi się, żeby Mountain Lion nie był kompatybilny z moim komputerem, więc jestem bezpieczny :)

    Szkoda trochę, że tracimy tą możliwość, ale oddam wszystko za to, żeby komputer był taki jak MBPR – wydajny, szybki, cichy i lekki – czego chcieć więcej?

  • W sumie jest ale potrzeba specjalny śrubokręt do obudowy.

  • A już z tak prozaicznej strony podchodząc do retweetowania tego postu – dawaj choć trochę krótsze tytuły tekstów bo nawet 140 znaków nie starczy na wyrzucenie tego na twittera ;-P…

    Co do treści artykułu… Cóż… Nie jestem wrogiem SW, ale i nie zagorzałym fanem. Fakt – Ewka non stop pisze brednie, a jak widać na zaliczonym obrazku inni “dziennikarze” SW zaczynają iść w tym kierunku… Myśle, że dobrze by było jakby Przemek przeanalizował niektóre komentarze swoich czytelników i powziął odpowiednie kroki…

    Ale co ja tam sie znam…

  • jikollo

    Szkoda czasu na tych pismaków ze SpidersWeb. Nie powinno się pisać o czymś, jak się o tym nie ma zielonego pojęcia. Tak wygląda to całe SW… :)

  • “…nie oznacza w żadnym wypadku, że Kowalski nie może go sobie kupić do grania w pasjansa.”
    Kowalskiego, po prostu nie strać. On kupi trzeszczący plastikowy albo aluminiowy PeCet.

    Sweet: “16 GB pamięci DDR3L SDRAM 1600 MHz
    [+ 920,00 zł]”
    Z tymi kośćmi pamięci to fakt. Apple ma tak astronomiczne ceny za to samo, co sprzedają inni… Teraz zabezpieczyło swoja nowa linie PRO na dobre :]

    “Intel dopiero co wypuścił nowe Xeon SB-E.”
    No tak. Inni (HP, DELL) już sprzedają a Apple czeka, bo Intel dopiero co wydali SB-E :) A Apple to taka prowincyjna firma, tam gdzieś pod lasem.

    “A co do tezy, „że nie trzeba ich upgrade’ować” – co ma bardzo modularny
    komputer wspólnego z MacBookiem? Idąc dalej, co takiego miałby
    użytkownik „poprawiać” w nim? Chcesz większy dysk? Proszę bardzo – zamów
    przy zakupie. Więcej RAM? Tak samo. Potrzebujesz SSD? Przepraszam, ale
    nie montujemy w ogóle HDD w tej serii.”
    MYŚL chłopie MYŚL. Jestem Kowalski. Utrzymuję rodzinę, wydaję zbierane przez rok 10k na MBP, to nie 16k! A za jakiś czas – po kolejnych wypłatach zakupię więcej pamięci, większy dysk itd..
    Po co mi kredyt, skoro jestem samowystarczalny. Tylko Apple źle wcelowało w nasz rynek wypłat przeciętnego Kowalskiego.

  • globe79

    Ja również zgadzam się z Dawidem, od początku twierdzilem że nowy macbook nie jest “pro”. A argument, że Porshe jest pro i nic w nim nie można wymienić jest zupełnie nietrafiony. Samochody to nie komputery, w samochodach się co 2 lata nie wymienia nowych części bo wyszły nowe i samochód jeździ za wolno tylko z powodu zużycia. Gdyby w samocodach postęp byl tak szybki jak w komputerach to samochody paliłyby kroplę benzyny na 100km. Nowy macbook to śmiech na sali, oprócz technologicznej przewagi w postaci matrycy retina, która jest oszałamiająca oraz wpakowania wszystkiego w obudowę 1,8cm reszta jest katastrofą. Sklejenie baterii, opłączenie matrycy z obudową wlutowanie ramu i raczej niewymienialny ssd tworzą z tego komputer dla konsumpcjonisty i lansera który co rok, półtora musi wymienić sprzęt na bardziej wylansiony. A Apple psuje się na potęgę, wszystkie moje komputery Apple ulegały awarii (trzy, kosztowały 5500, 7800 i 7800 więc nie były z najniższej półki). Jeśli już ktoś z was się skusi to pamiętajcie o dokupieniu 2 lat gwarancji, bo istnieje duże prawdopodobieństwo że się coś w nim zepsuje, a jak nie będzie gwarancji to naprawa odpada!

  • globe79

    Dopłata do ramu TYLKO 200$? Za 200 dolcow to można kupić nie JEDNĄ a CZTERY kości po 8GB czyli razem 32GB… faktycznie, tylko 200$ czyli 4 razy za drogo!

  • Nie czytam SpidersWeb, nie muszę reagować. Prawda jest taka, że się zgadzam z Tobą :) Ale cóż, haters gonna hate, SW będzie tworzyło jakąś tam opinie, inni ludzie będą ją podchwytywać. I co z tego? Ważne, że nam MBPR się podoba :)

  • To znajdź teraz lapka który jest tak cienki, ładny i ma taką rozdziałkę, plastik mu nie skrzeczy przy każdym chwyceniu ręką i możesz (fizycznie) wcisnąć te twoje cztery kości…

  • SSD jest na osobnym module, ale nie jest to taki moduł jak w Airach (do którego chińczyki robią zamienniki), tylko inny, jeszcze chińczyki takich nie robią. Po za tym śrubokręt jest własnościowy (używanie takiego śrubokręta, nawet jeśli można go kupić, jest złamaniem regulaminu/przepisów itd…).

  • “Dopóki dany model jest wspierany przez nowy system to wszystko działa tak jak powinno – w świecie Windows/PC tego nie ma i zamiast wymieniać podzespoły trzeba kupować nowe komputery.”
    Coś Ci się chyba pomyliło kolego, mam 5 letniego HPka na którym śmiga mi Windows 7 i RC Windows 8. W jaki sposób Microsoft niby nie wspiera starych komputerów?

  • SSebastian

    Laptop – słowo klucz. Znajdź laptopa do którego możesz włożyć CZTERY kości po 8GB i ten laptop to obsłuży.

  • “RAMu nigdy się nie opłacało kupować w Apple”

    Pamiętajmy, że ilość pamięci RAM powoli traci na znaczeniu właśnie z powodu montażu dysków SSD. Dla mnie to naturalny ruch wlutowania RAM w płytkę, jeśli dają w zestawie SSD.

  • JanuszBossy

    Czyli masz 5 letni komputer z 3 letnim systemem – no 2 lata to jeszcze nie dużo ;)

    A, takie pytanie, wymieniłeś w nim jakieś podzespoły?

  • Nic nie wymieniałem. Z tego co wiem to właśnie Apple “zabija” niektóre komputery, np. Mountain Liona już chyba nie zainstalujesz na białych Macbookach, na którym Lion jeszcze działa. Nie przypominam sobie żeby Microsoft robił takie rzeczy, może Ci działać wolno, ale nie ma takiego czegoś że nawet nie możesz zainstalować systemu.

  • MDW2

    No to teraz już wiesz kiedy coś jest profesjonalne, a kiedy nie. Jeżeli coś można rozebrać to jest profesjonalne. To by się nawet zgadzało, bo na panie z agencji czy autostrady często mówi się “profesjonalistki” i z ich rozbieraniem nie ma problemów. ;)

  • Marucins

    Był moment iż nawet nabrałem chęć nabycia tego nowego wynalazku. Ale jak już brać to porządny sprzęt.
    Dysk 512GB spoko ale 8GB RAMu to zbyt mało, z taka ilością obróbka wideo nie jest komfortowa. W takim razie 16GB a to już kolejny tysiak w plecy.

    Pozostaje kwestia, niewyjaśnionych beta testerów :)

  • Marek Kowalski

    Czytałem was regularnie, ale ostatnio wkurzacie mnie. Obrzydzasz mi Wojtek wszystko co ma logo Appla… Czy na innych profesjonalnych serwisach zajmują się takimi głupotami jak wy? Najpierw te masowe orgazmy bo wam się iPhone wydłużył w oczach teraz ta piana masowa i 100 retweetów bo ktoś głupotę napisał o waszym jabłuszku… Trochę to żałosne jak teraz będą tu takie artykuły.

  • Wiesz co – wbrew pozorom nie jest tak źle pod Windows. Mój ThinkPad T60p z Core Duo 2.16, 2GB RAM i HDD nadal działa. Z drugiej strony do grania się nie nadawał nawet jako nowy. Ale do pracy biurowej wystarczy, a w razie czego Ubuntu i kolejny rok lub dwa do przodu. :)
    Szkoda tylko że nie ma pod Windows żadnego fajnego oprogramowania do pisania typu iA Writer.

  • To wina Apple że w PL są takie zarobki? Teza bez sensu. Stać Cię to dobrze. Nie? Kup sobie tańszy model.

  • LOL

  • Notebookowe? 1600 MHz? Chętnie zobaczę linka z ceną.

  • Jakiego regulaminu? Jakich przepisów?

  • To fakt czego dobrym przykładem są Airy.

  • Podstawowe 256 starczyłoby mi w zupełności. Reszta macierzy TB.

  • Zawsze takie były jeśli ktoś napisał coś z czym się nie zgadzałem.

  • Aha – jestem tutaj sam, więc nie “Was”. ;-)

  • Wiesz jaki jest powód takich artykułów? Bo potem jakiś baran z Gazety, NaTrmat czy innego portalu cytuje SW i powiela te głupoty. Może w przyszłości takie bzdury nie będą miały miejsca.

  • SSebastian

    Znając Twoje wymagania (minimalistyczny, markdown) – zobacz WriteMonkey
    a jeśli coś z podglądem to MarkdownPad (ale to już typowo Windowsowy program)
    a jeśli jakiś edytor do programowania to Notepad++

  • Marucins

    Macierz to podstawa jako striped disk.

    Jeśli system to 256GB jest minimum. Obecnie mam zawalone 223,09 GB

  • Norbert, niech sobie piszą. Co chwycę gazet to znajduje błędy. Piszą bo temat Apple jest na topie, co samemu Apple pasuje (dobrze to wiesz).

    Też mnie nosi jak widzę takie artykuły, ale mama mnie nauczyła, że z takimi ludźmi się nie dyskutuje. Szkoda zdrowia.

    Zobaczą wyniki sprzedaży to się chwycą za głowę.

  • Mam WM i nie leży mi. Spróbuje to drugie.

  • lookash

    Słabo się robi od takich komentarzy. Panie przysłowiowy Kowalski. Jak się jest Polakiem ze średnimi polskimi dochodami to koncentrujesz się na kupnie komputera za 2-3tys zł (choć i tak to dużo), a nie takiego za 10tys zł. Nikt o zdrowych zmysłach, nie kupuje rzeczy na które go nie stać. Jak ktoś decyduje się na kupno komputera z tej półki, robi to prawdopodobnie dlatego, że zdaje sobie sprawę z plusów tego urządzenia. Najczęściej są to profesjonaliści zarabiający tym urządzeniem (nie liczę zapaleńców i lansiarzy). Ja jako człowiek zarabiający na grafice i fotografii, widzę plusy w takiej matrycy, ale patrząc pod prywatnym kątem to taka rozdzielczość nie jest mi do niczego potrzebna – podobnie jak cholernie szybki dysk i pamięć.
    Nie stać kogoś? Nie kupuje. Stać Cie i jest Ci to potrzebne (czy do pracy czy choćby dla poprawienia humoru) to sobie kupujesz.
    Czemu z takim podejściem nie idziesz do salonu Porsche czy innego Ferrari i nie narzekasz na to dlaczego nie dość, że ich samochody są drogie to jeszcze dlaczego każą sobie płacić ileś razy więcej za ładniejsze alufelgi? Jak kogoś stać na taki samochód to tez stać go jednocześnie na akcesoria, paliwo i serwis – a przynajmniej musi zdawać sobie sprawę z tych kosztów.

  • SSebastian

    Jakieś szczególne powody? Ja lubię FocusWriter, a obecnie testuję Q10 – ale to niestety bez markdown

  • Generalnie szukam odpowiednika iA Writer.

  • Za kilka lat wszystkie komputery będą tak wyglądały od wewnątrz.
    Jedna płyta na niej CPU, GPU i pamięć ewentualnie wszystkie inne interfejsy typu BT, USB, WIFI itp ramu najprawdopodobniej nie będzie jego role przejmie superszybki dysk SSD wszystko to będzie zatopione w jakimś żelu absorbującym ciepło – żadnych ruchomych części jedna płytka zasilanie i wyświetlacz ewentualnie klawiatura i coś do sterowania kursorem.

    A w kwestii kosztów to w USA MBP kosztuje 2200$ to jedna ewentualnie półtorej wypłaty przeciętnego amerykańca uważam że to niewiele jak za sprzęt nie mający konkurencji.
    To nie MBP jest drogi tylko nasze wypłaty za niskie zresztą przeliczając po kursie dolara Wychodzi 7700 zł reszta to cło i takie tam :-)

  • i znowu Wojtku włożyłeś kij w mrowisko :-) ale dyskusja!

  • Jak PIS z PO ;)

  • Amen. Nic dodać, nic ująć.

  • SSebastian

    Przeważnie jak chcę coś robić na komputerach Apple tak jak na Windows to kończy się to rozczarowaniem. Tak samo jak w Twoim przypadku z iA Writerem. Rozumiem, że dużą zaletą iA Writera jest wygląd i synchronizacja przez iCloud. Skoro nie możesz mieć tego w Win poszukaj innych wartości dodanych jak np. skróty klawiaturowe czy podgląd w MarkdownPad.

  • SSebastian

    Różnica filozofii prowadzenia biznesu:
    MS – sprzedać jak najwięcej kopii oprogramowania,
    Apple – sprzedać jak najwięcej zestawów komputer z oprogramowaniem

  • I nie Norbert. ;-)

  • Tu nie ma Norberta.

  • hahaha, więc o to chodzi :) dobre.

  • WriteMonkey jest najfajniejszy ale czasami crashuje i nie można na nim polegać. :-/
    Wojtek

  • Jestem maniakiem elektroniki, prawdopodobnie ty też. Jeśli kupić sprzęt który w późniejszym okresie nie można modernizować, to nie pozostaje nic innego jak najlepsza opcja czyt. najdroższa.

  • Ale trzeba mierzyć siły na zamiary. :-)

  • Dlaczego głupoty? Przecież to jest opinia, powielenie jej oznacza, że ktoś się z nią zgadza. Ty widać nie, ale nie piętnujmy kogoś za inną opinię, bo nie wiadomo czy Ty masz racje

  • SSebastian

    kolejny powód na sprawdzenie RAM http://www.memtest.org/

  • “Ja jako człowiek zarabiający na grafice i fotografii, widzę plusy w takiej matrycy,…”

    Dziękuję Panie Kowalski, ale czas zostawić lustereczka na rzecz przysłowiowego monitora dla grafika.

  • lookash

    Oj kolege chyba coś boli.

  • Ja już znam wasze PRO matryce od monitorów a na nie naniesiona warstwa “shiny glass”.
    Daruj sobie.

  • Ja już znam wasze (nie pisze tutaj o wszystkich) PRO matryce od monitorów a na nie naniesiona warstwa “shiny glass”.
    Daruj sobie.

  • Ja już znam twoją i innych PRO grafików matryce a na niej położony “shiny glass – front panel”.
    Daruj sobie. To nie ma sensu.

  • lookash

    Drogi chłopcze, widzę, że wiesz dokładnie na jakim sprzęcie pracuję lepiej niż ja. Może zaraz powiesz mi co mam w lodówce?
    W takim razię, rzeczywiście z jednym się zgodzę – daruję sobię dyskusję z kimś, kto sprowadza ją do poziomu gleby i jeszcze kopie leżącą.

  • Przetaczam tylko Twoje słowa. Nic nie dodaje od siebie.

    Kwestia wyglądu była poruszana wielokrotnie na jedynym słusznym forum. Dla nich liczy się wygląd a nie jakość pracy. Oni wolą patrzeć i podziwiać nić na sprzęcie Apple pracować.

    A co za tym idzie cała gadka iż nowy MBP to sprzęt dla profesjonalistów mija się faktem. To sprzęt ale dla pseudo czy pół profesjonalistów. Którzy poza praca lubią wpatrywać się w kawal aluminium.

  • Proszę przestań wypisywać bzdury. To ostatnia moja prośba.

  • lookash

    Prosta sprawa. Nie znasz mnie, nie wiesz na jakim sprzęcie pracuję więc tego głupio nie komentuj i nie uogólniaj.
    To czy dany sprzęt można wykorzystać profesjonalnie czy nie, zależy w dużej mierze od osoby używającej go i jej preferencji, a jak wiemy każdy ma inne. Czy ktoś jest dobry w swoim fachu czy nie już na pewno nie zależy od komputera i monitora jakiego używa więc gadki o preudografikach z błyszczącą matrycą możesz sobie darować.