Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Mac – zmiana warty i przewidywania ws. nowych modeli

· Wojtek Pietrusiewicz · 20 komentarzy

Na tegorocznym WWDC, Apple przede wszystkim zaprezentowało nową wizję laptopów przyszłości. MacBook Pro z ekranem Retina jest cieńszy, lżejszy, bardziej zintegrowany niż kiedykolwiek i ma zabójczy ekran o rozdzielczości 2880×1800 pixeli. Pozostałe MacBooki otrzymały nowe „bebechy” w postaci najnowszych procesorów Ivy Bridge, USB 3.0 oraz jeszcze szybszych dysków SSD1. Design tych ostatnich nie uległ zmianie, ale możemy się spodziewać pewnych zmian w przyszłości.

Możliwość stworzenia MacBooka z ekranem Retina była planowana przez dłuższy czas i był to dla Apple o wiele większy wysiłek, niż można sobie wyobrazić. Nie dość, że musieli zmuszać producentów podzespołów, w tym Intela, do coraz większych postępów w wydajności w procesorach, układach graficznych i tak dalej, to równocześnie musieli na nich wymuszać pilnowanie wydzielanego ciepła przez wspomniane komponenty. Sam ekran Retina to nie tylko panel LCD o odpowiedniej rozdzielczości, to również oprogramowanie, które jest w stanie tym wszystkim sterować. To również oprogramowanie, które dba o to, żeby przełączanie się pomiędzy Intel HD Graphics 4000, a Nvidią GeForce GT650M było niezauważalne oraz aby rendering grafiki nie różnił się pomiędzy tymi kartami. Wiele podobnych przeszkód stało na drodze Apple i większość została wyeliminowana. Niestety przyszłość komputerów, wg. producenta z Cupertino, to zamknięta architektura, na którą składają się wklejone akumulatory, wlutowany RAM, niestandardowe złącze dla dysków SSD oraz w zasadzie nienaprawialna matryca. Te kompromisy jednak pozwalają na rzeczy, których bez nich byśmy nie otrzymali – cieńsze i sztywniejsze obudowy, dłuższa praca na jednym ładowaniu akumulatorów oraz niższą wagę. Nie rozumiem jednak dlaczego ludzi to dziwi. Można to było przewidzieć patrząc chociażby na branżę motoryzacyjną czy RTV/AGD. Czy ktoś z nas narzeka na to, że nasza Plazma/telewizor LCD nie jest rozbieralny? Czy ktoś marudzi na to, że nie możemy ręcznie dostosować AFR2 czy też na to, że gaźniki zostały zastąpione wtryskiem sterowanym komputerem? Komputery będą się zmieniały, a powodów dla takiej przyszłości jest wiele. Ostatecznie to jednak konsumenci zdecydują, czy to zaakceptują, poprzez kupowanie nowego RetinaBooka Pro, lub nie.

Silniki w nowoczesnych samochodach są zabudowane niczym RetinaBooki Pro

Taka przyszłość niewątpliwie czeka również pozostałą rodzinę MacBooków, ale wiele osób dziwi się, dlaczego nie zostały one odświeżone już teraz, już dzisiaj. Zauważcie, że Apple nie zdecydował się na wycofanie z oferty poprzedniego MacBooka Pro. To może oznaczać kilka rzeczy. Przede wszystkim, patrząc na czasy oczekiwania na RetinaBooki Pro, podejrzewam że dostępność matryc o tak wysokiej rozdzielczości jest znikoma. Po drugie, Apple może to traktować poniekąd jako eksperyment. Zastosowane w rMBP3 układy graficzne nie radzą sobie z niektórymi animacjami, szczególnie w innych ustawieniach niż „best for Retina”. Wynika to z faktu, że jeśli ustawimy sobie ekran na odpowiednik rozdzielczości 1920×1200, to OS X najpierw renderuje ekran w rozdzielczości 3840×2400, aby ją następnie zmniejszyć do 2880×1800. Pozwala to zachować jak najlepszą jakość obrazu, ale niestety dodatkowo obciąża grafikę. Wraz z pojawianiem się coraz szybszych kart i procesorów, problem ten zniknie całkowicie, ale MacBooki Pro są jednak wykorzystywane zawodowo przez osoby, które nie mogą sobie na niektóre rzeczy/problemy pozwolić. Największym problemem jest fakt, że ekran o takiej rozdzielczości pobiera ogromne ilości prądu. Pomimo zastosowania przez Apple największej dotychczas baterii, czas pracy na jednym ładowaniu się nie wydłużył. Z czasem, wraz z optymalizacją elektroniki, to się prawdopodobnie poprawi. Na koniec został jeszcze jeden powód: Apple nie może sobie pozwolić na eksperymentowanie wśród linii swoich najlepiej sprzedających się komputerów. Podobnie postąpiło BMW, stosując radykalną zmianę stylistyki, która najpierw trafiła do serii 7. Dopiero z czasem ten design, dodatkowo zmiękczony, trafił do 5-ki i 3-ki, przy czym ta ostatnia wyglądała najbardziej pospolicie z całej rodziny. Dodajmy do tego fakt, że za rogiem jest najgorętszy okres zakupów w całym roku …

Z czasem, tak jak było w przypadku iPhone’a 4 i nowego iPada, dostępność matryc się poprawi i będzie można je wprowadzać w większej ilości modeli. Poprawi się również wydajność układów graficznych, procesorów, zoptymalizowana zostanie elektronika sterująca całością, a oprogramowanie jeszcze lepiej dopracowane. To między innymi dlatego dzisiaj MacBooki Pro 13″ i Air zostały nietknięte. Nie dość, że cały zespół był skupiony nad nowym MacBookiem Pro z ekranem Retina, to modyfikacja obecnych wersji wydawała się być bez sensu. Teoretycznie mogli wymienić matryce i podnieść rozdzielczość w modelu Pro z archaicznych 1280×800 do 1440×900, ale pamiętajcie, że to nie tylko kwestia zmiany ekranu. Do tego dochodzą testy wydajności, temperatury, wytrzymałości i setek innych rzeczy, o których nie pomyślałem. Podejrzewam, że mogli to zrobić, ale kosztem opóźnienia prezentacji rMBP.

Tymczasem mamy dostęp do bardzo szybkich komputerów, które pozostają w starych obudowach. Najwięcej problemów będą miały osoby, które nie mogą się zdecydować jaki, i czy w ogóle, model wybrać. Śpieszę zatem z sugestiami …

MacBook Air 11/13″

W przypadku tego modelu nie zastanawiałbym się zupełnie i kupował go dzisiaj. Po pierwsze, uległ znacznemu przyśpieszeniu, a po drugie jego design nie jest na tyle stary, aby Apple go musiało zmieniać. Tak, modele z ekranami Retina na pewno się pojawią, ale nie sądzę, aby to stało się wcześniej niż przed drugą generacją tych paneli. Być może się mylę, ale nie sądzę, aby Apple poszło na kompromis i zgodziło się na zmniejszenie czasu pracy na baterii. Do tego dochodzi problem z samymi ekranami – czy ktokolwiek jest w stanie dzisiaj wyprodukować wystarczającą ilość ekranów o rozdzielczości 2880×1800 w odpowiedniej cenie, aby zaspokoić potrzeby klientów? Pamiętajmy, że ta sztuka jest na pewno sporo trudniejsza na ekranie 13.3″ niż na 15.4″.

MacBook Pro 13″

Ten model w zasadzie uważam za rozsądny wybór tylko w kilku przypadkach. Pierwszym jest oczywiście potrzeba posiadania dysku sporej pojemności. Dla osób, które jednak nie mają oporów przed kombinowaniem, może to być idealna opcja, gdzie największym mankamentem jest ekran. Nie dość, że HDD można zastąpić SSD, to można też zostawić talerzowy dysk, a w miejsce napędu optycznego dodać SSD. Taka operacja zaowocuje nie tylko bardzo szybkim komputerem, ale również takim, na którym można zmieścić sporo danych. Kompromisem jest oczywiście ekran o rozdzielczości 1280×800, ale to z kolei może być kompensowane przez wydajniejsze procesory Intela, które nie są z rodziny ULV i dzięki temu mają znacznie wyższe częstotliwości taktowania. To SSD robi największą różnicę na dzień dzisiejszy i osobiście nie wyobrażam sobie komputera bez niego.

iMac

Ostatnie przecieki z „wiarygodnych” źródeł mówią o tym, że odświeżenie linii odbędzie się jeszcze w tym roku, ale uaktualnione zostanie tylko wnętrze. Poniekąd, patrząc z perspektywy rMBP, jeszcze trudniej będzie wyprodukować matryce o przekątnej 27″ i rozdzielczości 5120×2880, nie wspominając nawet o układach graficznych, które miałby to napędzić. Apple mogłoby co prawda zdecydować się na inny mnożnik niż 2x, ale nie sądzę, aby chcieli iść na ten kompromis. Spodziewam się też, że marże na tych modelach są wyższe, co pozwoli im zastosować matryce Retina bez zwiększania cen. Nie byłoby to na dzień dzisiejszy możliwe w przypadku MacBooków Pro 13″ i Air.

Mac Pro

To model, który od dłuższego czasu został osamotniony – nie jest uaktualniany od bardzo dawna i nowy model zobaczymy dopiero w 2013 roku. Do tego dochodzi problem w postaci zewnętrznego ekranu – podejrzewam od dłuższego czasu, że zobaczymy go dopiero z nowym Retina Thunderbolt Displayem. Apple będzie chciało zrobić pełny upgrade tego modelu, aby profesjonaliści, dla których jest przeznaczonych, mogli skorzystać między innymi z możliwości podglądu video w pełnym 1080p w przypadku Final Cut Pro X – w końcu to nie jest komputer domowy4.

Tutaj pojawia się jednak bardzo ważne pytanie. Apple odpuściło sobie rynek super-pro po usunięciu z oferty Xserve. Wprowadzili co prawda model Mac Pro Server, ale to była (i jest) namiastka dzisiejszych standardów jeśli chodzi o rackowe komputery. Zastanawiam się czy Apple nie będzie chciało ubić dwóch ptaków jednym kamieniem, prezentując modularną obudowę, z możliwością zastosowania uchwytów do racka.

Mac mini

Poza uaktualnieniem do Ivy Bridge i USB 3.0, nie wiem spodziewałbym się jakiś wielkich zmian w tym modelu.

Jak słuchacze Nadgryzionych być może pamiętają, sam liczę na model Mac mini Pro, wyposażony w pełną kartę graficzną, z pełnym procesorem i7 quad-core, które można spotkać w iMakach. Marzenia.

Podsumowując

Jeśli potrzebujecie dzisiaj kupić Maka, to nie zastanawiałbym się w ogóle w przypadku MacBooka Air.

Gorzej ma się sprawa z modelem 13″. Tutaj poczekałbym na ruch Apple, chyba że na gwałt potrzebujecie akurat ten model. Jeśli tak, to poważnie zastanówcie się nad wymianą SuperDrive na SSD, aby mieć konfigurację dwu-dyskową.

Jeśli potrzebujecie natomiast 15-tki do poważniejszej pracy, to wybór już jest trudniejszy. Można kupić przestarzałe modele z nowym wnętrzem, lub najnowsze Retiny, ale z pewnymi ograniczeniami jeśli chodzi o wydajność podzespołów w pewnych, marginalnych sytuacjach. Osobiście zawsze lepiej kupić najnowszą technologię, tym bardziej że stara nie potaniała. Chociaż mogą być tacy, którzy z pewnych powodów wymagają starszej konstrukcji. Jeśli natomiast macie MacBooka Pro 15″ lub 17″ z procesorem Sandy Bridge to warto poczekać do przyszłego roku na Intele z rodziny Haswell, która powinna charakteryzować się znacznie większą wydajnością niż Ivy Bridge.

W przypadku iMaków i Maków Pro nie pozostaje nam nic innego niż czekać. Nowe modele są za rogiem i kupno dzisiaj traktowałbym na poważnie tylko w sytuacji podbramkowej, kiedy nie ma innego wyjścia.

  1. W przypadku MacBooka Air.
  2. Air-Fuel Ratio.
  3. Retina MacBook Pro.
  4. A mimo tego nadal wiele osób go z takowym myli.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Guest

    Do skasowania

  • Którą jego częścią konkretnie? Przecież polecam Aira. :)

  • Pan Jabu

    Nie wypada się nie zgodzić z przesłaniem tego artykułu. Ostatnio stanąłem przed wyborem nowego Maka – i nabyłem drogą kupna nowego Aira.
    MacBook Retina jest a) za drogi, b) wciąż niedostępny c) jednak wg mnie nieco ryzykowny.

  • Pan Jabu

    „Nie wypada się nie zgodzić” = „wypada się zgodzić”. Nieco zbyt złożonym zdaniem chciałem dać do zrozumienia, że zgadzam się z tym artykułem :-)

  • Hehe.

  • Osobiście czekam na coś w stylu Mac Mini Pro. Wtedy wymarzony zestaw stanowiły by: Apple Thunderbolt Display 27” , wspomniany Mac Mini z lepszymi podzespołami, klawiatury i myszka Apple.

    Łatwiej byłoby mi także upgrade’ować taką konfigurację wymieniając tylko jeden element – czyli Mini, którego ceny oscylują w granicach 3000 pln.

    Podsumowują, potrzebuję żeby Apple zrobiło komputer o mocy iMaka, gdzie byłoby łatwiej o wymianę hardware’u.

  • Czemu uważasz, że jest ryzykowny?

  • Jeśli chodzi o Airy z Retiną to jeszcze sporo poczekamy, a z MacBookami Pro 13 w Retinie też jest spory problem z zastosowaną zintegrowaną grafiką od Intela.
    Świetnie pokazują to testy AnandTech gdzie dostkonale widać jak ledwo co ciągnie wyświetlany obraz Intel HD Graphic 4000 który na MacBooku Pro 13 w Retinie oferowałby wydajność graficzną MacBooków alu z 2008r. z 9400M lub nawet mniej bo grafiki intela są na prawdę słabe, postęp technologiczny wśród grafik intela 4000 HD vs. 9400M to tylko 3x większa wydajność na przestrzeni 4 lat.
    Rozwiązaniem idealnym było by zastosowanie specjalnej, nadal zintegrowanej ale o wiele wydajniejszej od Intelowskiej grafiki od Nvidii tak jak to było w 2008r. zastosowanie odzielnego chipu z zintegrowaną grafiką 9400M lub 2 lata później 320M która była produkowana tylko do Maców będącą odpowiednikiem 310M dla reszty PC tylko z podkręconymi podzespołami i mniejszym zużyciem energii. Współpraca Apple i Nvidii to jedyne rozwiązanie dla 13″ rMBP, chociaż by na tyle aby wydajność w Retinie była co najmniej taka jak dzisiaj w 1280×800 u obecnych MBP 13″ z 4000 HD Graphic.

    Mac mini: Już dzisiaj mamy w wersji standardowej grafikę o wyższej wydajności od zintegrowanej a w wersji serwerowej quad-core, wystarczy aby Apple połączył te dwa modele w całość tworząc Maca mini z Intelem i7 Quad-Core + Dedykowana grafika (prawdopodobnie coś pomiędzy 4000 HD Graphic a 650M) wraz z 2x Thunderbolt.

    Rok temu przy wprowadzeniu obecnych Maców mini uważałem że kolejna rewizja będzie dostępna z Quad-Core i nadal tak uważam.

    Oj chciałbym zobaczyć iMac’a z retiną ;)

    Na Mac’a Pro wszyscy narzekają, ale po prezentacji na początku 2013 roku każdy oszaleje na jego punkcie.
    Doskonale o tym wiemy, ale zbyt często zapominamy. Apple każe sobie czasem trochę dłużej na coś poczekać ale gdy już to zrobi jest to produkt na tyle dopracowany że jest lepszy od każdego innego.

  • Mam prośbę „z innej beczki”. Czy moglibyście w RSS nie umieszczać obrazków? Powoduje to niepotrzebne opóźnienia przy tworzeniu podglądu wiadomości. Poza tym po co w RSS dajecie całe artykuły zamiast samej zajawki?

  • Dariusz Gardyński

    Oby nikomu do głowy to nie przyszło. Jak ktoś urzywa np. Flipboard’a to rozumie czemu…
    A tak BTW. szkoda, że te odsyłacze do skrótów itp. przenoszą na stronę. Da się coś z tym zrobić ??

  • Jesteś pierwszą osobą, która na to narzeka. Wyłącz sobie obrazki w czytniku RSS jeśli Ci przeszkadzają.

    Pełny RSS po pierwsze ułatwia wielu osobom czytanie, a po drugie umożliwia korzystanie z Flipboarda.

  • Odsyłacze do skrótów? Masz na myśli linki gdzie tytuł odsyła? Tak jest z założenia – jeśli chcesz i musisz wejść w ten wpis to pod danym wpisem jest „Permalink”.

  • Syndrom pierwszej generacji, zawsze coś jest z nimi nie tak ;)

  • Dariusz Gardyński

    Nie, nie, chodzi o te odsyłacze 1, 2, 3, itd.

  • A już jasne – niestety nie. Teoretycznie jest to możliwe, ale to czytnik RSS musiałby mieć zaimplementowaną odpowiednią funkcję, więc pisz do developerów. :)))

  • Pan Jabu

    Tak, dokładnie to miałem na myśli. Wolę poczekać jakiś czas, czy przypadkiem nie wyjdą jakieś „ciekawostki”.

  • lookash

    Wtedy taki mini pro by nie kosztował w granicach 3000 tyś a o wiele więcej :)

  • Eee tam, zaraz narzeka :) Szukałem takiej opcji w Thunderbirdzie (niestety nie mam jeszcze Maka), ale nijak znaleźć nie mogłem. Czy moglibyście mi polecić jakiś zacny czytnik RSS (oprócz Google Readera) dla Windows?

    P.S Dzięki za info z poprzednich komentarzy. Teraz wiem, czemu działa to w taki, a nie inny sposób.

  • Może Feedly? Prismatic przez WWW? GReader z nakładką?

  • SSebastian

    Myślę, że droga na najbliższe dwa lata została wyznaczona. To Retina będzie tym hasłem przyciągającym klientów. Doskonałej jakości ekrany będą wkraczały po kolei do MacBooków Pro, potem do Air a na koniec (gdzieś za dwa lata) do zewnętrznych monitorów. Obecne MacBooki Pro będa ewoluowały wyglądem do nowego MacBooka Pro. W tle będzie się toczyła walka o czas pracy na baterii i coraz szybsze podzespoły. USB 3.0 i Thunderbolt dają spokój nabywcom na kolejne kilka lat w kwestii zewnętrznych urządzeń.
    Co ciekawe Retina wyznacza drogę którą nie mogą pójść Windowsy których grafiki opierają się na bitmapach i zainstalowanie Windowsa na ekranie Retina nie poprawi wyglądu interfejsu użytkownika. Nie jestem pewien jak będzie wyglądała sprawa z czcionkami w Windows, ale użycie ekranu Retina nie będzie miało sensu.

    Dużo ciekawiej niż sprzęt przyszłość wygląda w kwestii oprogramowania, chociaż tutaj działania Apple nie są spójne (zwłaszcza w kategorii biznesowej). Przykładowo VMware ESXi w wersji 5 może obsługiwać OS X pod warunkiem, że ESXi jest zainstalowany na Xserver który został zlikwidowany. I tak do serwerowni można wkładać jedynie Mac mini. Do dziś zresztą nie ma klienta vSphere na OS X.

    Sam OS X będzie coraz bardziej spójny z IOS, co pozwoli na łatwą synchronizację systemów i aplikacji na różnych urządzeniach. Microsoft próbuje zbudować nowy system który będzie jednak wymagał zupełnie nowych aplikacji, a sam system może działać różnie w zależności od wersji. Czyli Apple w tej chwili wygrywa spójnym środowiskiem dla użytkownika końcowego. Stabilne systemy z dużą bazą dobrego oprogramowania i dobrym sprzętem dają spokój na kolejne dwa, trzy lata, a później Apple będzie musiało pokazać kolejną rewolucję.