Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Samsung Galaxy S III okiem Pawła →

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

Paweł Piskurewicz pisze:

Tak, zdecydowanie. To jeden z tych telefonów, które bardzo zyskują przy osobistym kontakcie. Nie zmienia to jednak faktu, że dalej czuć w nim plastik, tyczy się to zwłaszcza tylnej obudowy. Wrażenie jest jeszcze gorsze gdy obok mamy HTC One X, który na żywo wygląda wyśmienicie.

Mogę jedynie potwierdzić, że HTC One X rzeczywiście jest świetnie wykonany, a w międzyczasie czekam na sztukę do recenzji.


Kształty nowego Samsunga sprawiają, że leży on idealnie w dłoni. Pomimo stosunkowo krótkich palców, nie miałem problemów z dotarciem do najważniejszych klawiszy i funkcji.

Tutaj One X miał problem – często wyślizgiwał mi się z dłoni, gdy próbowałem inaczej go ułożyć, aby kciukiem dotrzeć do pasku powiadomień. Galaxy S3 ma podobne wymiary, ale może obudowa lepiej “przelepia” się do skóry.

Na pewno nie czuć w tym inspiracji naturą, zwłaszcza kamieniem.

Niestety, podobne wrażenie odniosłem opisując międzynarodową prezentację SGS III – ta cała filozofia zdaje się być wymyślona przez dział marketingu dopiero po skonstruowaniu telefonu.

Wrażenie robi również duży, 4,8 calowy ekran. Niestety zraził mnie przesytem. Kolory były aż nadto nasycone. Nie należę do frontu obrony barw, który zwalcza wszelkiej maści AMOLED-y, ale nawet w nasyceniu można przekroczyć granice przyzwoitości.

Ekran to najważniejszy punkt interakcji użytkownika z telefonem i jeśli od nasycenia kolorów bolą oczy to coś trzeba zmienić  – powtarzam to za każdym razem. Tutaj akurat nie zaszkodziłoby, żeby inni wzrorowali się na Apple, który stara się kalibrować swoje ekrany.

Dało się także zauważyć lagi, zwłaszcza przy przechodzeniu z aplikacji do aplikacji. Czy były straszne i mocno utrudniały korzystanie z telefonu? Nie, ale nie udało się ich wyeliminować pomimo tak potężnego wnętrza.

Nie ma znaczenia ile nasz komputer ma rdzeni, jeśli oprogramownie i/lub system operacyjny nie potrafią ich wykorzystać.

Po pierwszym pozytywnym szoku w postaci naprawdę ładnego, lekkiego i poręcznego smartfona, przyszła pora na wiadro zimnej wody.

Jak już wspominałem – pozostaje czekać na sztukę testową, aby potwierdzić lub zdementować powyższe zarzuty.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Krzysztof Świątek

    O dziwo, wszystko brzmi całkiem obiektywnie, nie przyzwyczajony jestem do takich postów na tym blogu :)

  • Czytamy różne blogi :)? IMO tutaj jest obiektywnie :)

  • Krzysztof Świątek

    czasami autor przerysowuje atuty zabawek na literkę i ;)

    poza tym zwrot IMO stanowi paradoks w zdaniu “IMO tutaj jest obiektywnie”

  • Paweł Grzembka

    A ja tylko, tak nieco wcielając się w Językowe Gestapo, chciałbym powiedzieć, że mówimy “przylepia”, a nie “przelepia” :)

  • A wierzysz, że człowiek potrafi być obiektywny ? To się wzajemnie wyklucza, tak uważam. Ale masz rację. Czasem jest przerysowane, podkolorowane. Ja to nazywam pasją :) To nie wyklucza obiektywności i wynika tylko z nie dostrzegania wad pewnych rozwiązań, które to wady nie istnieją dla użytkownika (czyt. 100% satysfakcji).

    Dyskutować można długo i bez końca czy konkluzji. Nie ma to większego sensu :) Pozdrawiam