Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Poszukiwanie idealnego aparatu i zestawu podróżnego

· Wojtek Pietrusiewicz · 27 komentarzy

Kiedyś byłem młody i piękny1, więc nie przeszkadzało mi noszenie wielu kilogramów na plecach. Do tego celu używałem Lowepro Minitrekkera, do którego mieściłem cały swój zestaw fotograficzny. Niestety, od tamtego czasu znudziło mi się dźwiganie takich ciężarów. W międzyczasie doszło również sporo nowych rzeczy, które również chciałbym ze sobą zabrać…

Oprócz Minitrekkera mam też Lowepro Nova5 – typowa torba dla fotoreportera. Całości dopełnia minimalistyczny Lowepro Toploader 70 AW. Niestety żadna z nich nie przewiduje miejsca na iPada ani Kindle’a, więc koniecznie muszę ze sobą zabierać dodatkowo STM Scout XS – takie rozwiązanie jednak mi zupełnie nie przeszkadza, ponieważ Scout dodatkowo zapewnia miejsce na mój portfel, dokumenty i wiele innych rzeczy. Ponadto, po dotarciu do celu mogę niezależnie chodzić ze Scoutem, zostawiając sprzęt foto w hotelu. W każdym razie ostatnio trochę przebudowałem swój zestaw podróżny, aby było mi po prostu lżej i wygodniej…

Zestaw pełny

Inaczej zwany “zagraniczny” – to wszystko biorę ze sobą jak wybieram się na dłuższy wyjazd, na którym nie potrafię przewidzieć dokładnie co będę fotografował.

W jego skład wchodzi:

  • Lowepro Nova5 lub Minitrekker (zależnie od celu podróży)
  • STM Scout XS
  • Nikon D700
  • Nikkory 14-24 f/2.8, 35mm f/2 i 50 f/1.4 oraz 100mm f/2
  • AMOD AGL3080 datalogger do geotagowania zdjęć
  • ładowarka Sony dla akumulatorów do dataloggera
  • Manfrotto 055 NAT3 we własnej torbie
  • iPad 3 wraz z ładowarką
  • iPad camera connection kit
  • iPhone
  • Apple Wireless Keyboard
  • Stump
  • Samsung GT-B3800 LTE MiFi

Taki komplet zapewnia mi spokój – mam dostęp do wszystkich potrzebnych narzędzi i nie zastanawiam się czy czegoś mi może brakować na miejscu. Często, wychodząc z hotelu/na plener, dobieram już konkretniej zestaw szkieł pod konkretny plan – statyw też z tego powodu często zostaje, chyba że akurat podróż odbywa się samochodem. W takiej sytuacji całość ląduje w bagażniku.

Niestety te wszystkie “szpargały” powodują, że wyglądam jak objuczony Szerpa na wyprawę na Kilimanjaro … Całość zdecydowanie przekracza 15 kilogramów i powoduje jedynie frustracje – czasami mam ochotę dać sobie spokój z fotografowaniem z tego powodu. Jak byłem młodszy to potrafiłem to wszystko znosić bez zająknięcia, ale dzisiaj powoduje to tylko i wyłącznie szukanie alternatyw.

Zestaw lekki – na podróż

Powyższe problemy zmusiły mnie do odchudzenia bagażu i tak obecnie wygląda skład bardziej mobilnego zestawu:

Niestety ten komplet nie zapewnia mi wszystkich możliwych szkieł, ale Toploader bez problemów mieści dwa wybrane obiektywy oraz AMODa i portfel – te dwa ostatnie tylko w przypadku pozostawienia STM Scout w hotelu. Dodatkowo, Kindle przeważnie jest wypełnionych książkami oraz artykułami z Instapaper, więc nie brakuje mi materiałów do czytania. Awaryjnie mogę też “doładować” go czym chcę za pomocą funkcji Hotspot w iPhone lub po prostu za pomocą MiFi. Telefon zresztą bez problemów w takich sytuacjach zapewnia mobilny dostęp do RSSów – ma zainstalowanego Flipboard oraz Reeder.

Zestaw miejski

Wybierając się na spacer z aparatem, wagę ograniczam do absolutnego minimum. Mam w końcu czerpać z niego przyjemność, a nie męczyć się ze sprzętem na plecach. Przeważnie decyduję się na jeden lub maksymalnie dwa obiektywy, zależnie od celu:

  • Lowepro Toploader 70 AW
  • Nikon D700
  • tylko dwa obiektywy, zazwyczaj Nikkorowa 35-tka i Zeissowa 100-tka
  • opcjonalnie: AMOD AGL3080 datalogger do geotagowania zdjęć
  • iPhone

Opcjonalność dataloggera wynika z faktu, że czasami idę w konkretne miejsce, w którym albo już byłem, albo mogę bez problemów dopisać ręcznie lokalizację do zdjęć.

Poszukiwanie ideału

Niestety, jak widać po powyższym, trzeba się decydować na ogromną ilość kompromisów. Zaraz ktoś podpowie, że życie jest kompromisem … Tak po prawdzie to najważniejszym dla mnie parametrem jest rozmiar matrycy i nie wyobrażam sobie w żaden sposób mieć mniejszej niż pełna klatka. Miałem w swoim życiu wystarczająco dużo korpusów z matrycami APS-C, a inne z kolei testowałem – ten rozmiar niestety w żaden sposób mnie nie satysfakcjonuje, zaczynając od plastyki samych zdjęć, a kończąc na większej głębi ostrości. Szkoda, bo w tej kategorii pojawia się coraz więcej ciekawych propozycji, na czele z Olympusem OM-D i Fuji XPro1. Jest oczywiście Leica, ale chodzenie po polskich ulicach ze sprzętem wartym ponad 50K PLN przyprawia mnie o mdłości. Jeśli do tego dodamy fakt, że matryca M9 w porównaniu z D700 jest w zupełnie innej lidze (gorszej, nie lepszej) to pozostaje upgrade do nowego D4 … który jest jeszcze cięższy. Osobom, które jeszcze nie przestrzeliły rodziny D700/D3/D3x/D4 podpowiem jedno: możliwość robienia zdjęć na wysokim ISO rozpieszcza. Bardzo!

Niestety, nisza okupowana przez Leikę jest na tyle egzotyczna, że nikomu z pozostałych producentów nie za bardzo opłaca się w nią wchodzić. Fuji XPro1 z “małą” matrycą kosztuje ponad 10K PLN. OM-D jest na szczęście o 40% tańszy, ale należy jeszcze pamiętać o inwestycji w obiektywy, a tych jest obecnie jak na lekartwo. Nawet nie chcę wiedzieć, ile zażyczyliby sobie za “full frame”. Paradoksem zresztą jest fakt, że Nikon potrafi wypuścić D800 za 12-13K PLN2, Canon 5D Mk III za podobną kwotę, a XPro1 kosztuje niewiele mniej. Całkowicie rozumiem niszę jaką tą aparat zajmuje, oraz fakt, że z powodu pewnych nowinek technicznych3, trzeba zapłacić ekstra, ale mnie osobiście to nie przekonuje.

Kompromisy w życiu są niestety nieuniknione, ale ja nadal czekam na “pełnoklatkowca” w stylu mojego stareńkiego OM-2, OM-4 lub dalmierzy typu Leica MP czy Zeiss Ikon. Może być bez AF. Może nie mieć nawet LCD … Wystarczy pełna klatka. A gdybym tylko miał miejsce na własną ciemnię to nie zastanawiałbym się chwili i wrócił do lepszych, analogowych czasów …

  1. No dobrze … tylko młody, a piekny tylko radiowo.
  2. D700 kosztował w rejonie 6-8K zależnie od kursu dolara.
  3. Jak chociażby wizjer.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Buzuk

    Przemyśl, o ile oczywiście rozważasz zmianę torby, na coś z serii ThinkTank Retrospective. Zastąpiłem nią moją Domke i jestem bardzo zadowolony zarówno jeśli chodzi o pojemność jak i o bardziej “cywilny” wygląd. W razie czego służę “prezentacją” na żywo ;)

  • Ja zaś odkąd mam PENa znów robię zdjęcia aparatem a nie iPhonem, bo PEN z płaskim obiektywem mieści mi się w kieszeni :0 i jestem szczęśliwy :)

  • SSebastian

    Zacząłem odpisywać szybko ale zrobił się mały elaborat

    Na początku był Zenit i zapasowa klisza w kieszeni i to było dobre. Potem świat się zmienił, autor komentarza z małego chłopca wyrósł na dużego chłopca i zaczęła się era cyfrowej fotografii. Pierwszy aparat cyfrowy który używałem to było jakieś Sony na dyskietki 1,44 – ale to tylko tak w ramach ciekawostki. Moja przygoda z DSLR zaczęła się od D70, a potem kupiłem D200 jako spełnienie marzeń o F100 w wersji cyfrowej. Żona powiedziała wtedy, że koniec kupowania aparatów i następny jaki będę mógł kupić to będzie dopiero D700. No i Nikon wyciął jej ten numer i w rezultacie żona kupiła mi D700 :). W międzyczasie oczywiście osobnym torem szły dodatki…
    W sumie wśród moich fotogratów mam: D700, S5Pro + 17-35, 24-70,70-200, 50, 85/1,4, Tair 11A 135/2,8,Telear-H 200/3,5 + SB800 + filtry, statywy i inne duperele fotograficzne. Zestaw uzupełniał ThinkPad serii X (X21, X22, X31, X61s, X220), ładowarki, zasilacze i … ważniejsze zaczęły być dla mnie parametry sprzętu niż zdjęcia i … to nie było dobre.
    Potem zaczęła się era dzieci, i wszystko zaczęło się zmieniać. Postawiłem na drastyczne zmiany. Dlaczego? Dlatego, że moje przyzwyczajenia z pracą z komputerami sięgają co najmniej Windowsa 95, a nawet dalej. Zmieniają się komputery, oprogramowanie, dochodzą nowe możliwości, a większość z nas nawet jeśli adoptuje nowe rzeczy to nie zmienia starych. Postanowiłem zrobić reset, zacząć używać komputerów inaczej niż do tej pory, przemyśleć co i jak zrobić, co i jak zbierać, co jest ważne a co nie… i tak nadeszła rewolucja …

    Teraz torba z laptopem i torba/plecak foto zostały zamieniona na:
    LENOVO X100e Sling Case
    a w niej :
    iPad 3 4G + ładowarka
    bamboo stylus (używam jak jestem podłączony do serwerów z Windows)
    kamera connection kit
    Fuji X100 (myśl o zdjęciach, a nie wielkości matrycy)
    Pendrive 64GB
    BlackBerry Pearl 9105

    Po przeczytaniu opisu na Makowym ABC kupiłem Stumpa, ale jest za ciężki i zostałem z Belkin FlipBlade (1sza wersja). Jako uzupełnienie na dłuższe wyjazdy zabieram Apple Wireless Keyboard do pisania, oraz przejściówkę na VGA. Skończyłem z RAWami, zdjęcia są obrabiane tylko na iPadzie i eksportowane do dropboxa (przy eksporcie do SkyDrive exif jest czyszczony)

    Na początku z Fuji X100 myślałem, że 35mm będzie dużym ograniczeniem ale nie jest. Obecnie 99% moich zdjęć to reportaż rodzinny więc 35mm jest ok. Najważniejsze,ze wróciła radość z robienia zdjęć, a przestałem myśleć o sprzęcie. To era aparatów cyfrowych wpędziła mnie w ten “wyścig zbrojeń” , filtry

    Oczywiście nie mogę wszystkiego zrobić z poziomu iPada w części zawodowej, ale w domu praktycznie 95% używania komputerów to już tylko iPad. Dodatkowo iPad jest genialny jeśli muszę na szybko podłączyć się do pracy i sprawdzić stan serwera, pomóc użytkownikowi itp. Znacznie lepiej i szybciej niż za pomocą laptopa.

    Mógłbym dużo pisać o wykorzystywaniu sprzętu komputerowego i fotograficznego tyle, że najważniejsza część to jednak ta zmiana samego siebie, zdefiniowanie na nowo swoich potrzeb, zrzucenie balastu przyzwyczajeń i poszukanie nowych dróg.

  • Nie zmieszczę do jeansów…

  • Poza tym to nie jest FF. :-)

  • Chętnie zobaczę wnętrze …

  • Co do Fuji – 35mm jest OK. Problem jest w GO i plastyce tylko, co zresztą dotyczy APS-C ogólnie.

  • SSebastian

    Po co Ci FF? jakie FF ma praktyczne uzasadnienie?

  • SSebastian

    Naczytałem się o tej plastyce FF i GO, że nie wyobrażałem sobie jak można mieć aparat z APS-C. Plastyka to kompozycja i obiektyw. GO jest przereklamowana ;) Jak sobie popatrzyłem na swoje zdjęcia to stwierdziłem, że połowa zdjęć to twarz z różnego koloru plamami w tle. Trzeba się nauczyć komponować zdjęcia, a nie rozmywać tło.

  • SSebastian

    A D700 mieścisz? Dziewczyny są podekscytowane? Raczej postaraj się myśleć jak szybko jesteś w stanie użyć aparat? Aparat schowany do torby albo spodni zdjęć nie robi.

  • Do tego mam iPhone’a. :-)

  • Bo APS-C to kompromis. :-(

  • Widzisz – niby tak jest jak piszesz, ale potem widzę zdjęcie z aparatu FF i żal mi dupę ściska. :-)

    Z FF nie zrezygnuję – przynajmniej dzisiaj to wiem na 100%.

  • SSebastian

    To BYŁ kompromis, technika poszła do przodu i ten były kompromis jest zaletą. D800 ma 36Mpix na FF, a X100 12Mpix na APS-C. To tyle, jeśli chodzi Ci o stosunek rozmiar matrycy ilość Mpix i szum. APS-C daje Ci w zamian mniejszy i lżejszy sprzęt. Ile zdjęć z D700 wydrukowałeś minimum w A2 – żeby wykorzystać Twój bezkompromisowy sprzęt?
    APS-C naprawdę nie ogranicza w niczym. Przyjedź do mnie w odwiedziny – będziesz miał w koło masę fajnych rzeczy do zwiedzenia – dam Ci X100 do robienia zdjęć. Potem pogadamy nad zdjęciami czy ograniczeniem był aparat czy operator. Przyjmujesz zaproszenie?

  • Buzuk

    Tło nie rozmywa się tylko dlatego, że nie potrafi się komponować zdjęcia :)
    Tak czy siak zdjęcia z FF wyglądają fajniej niż z APS-C ale jakoś specjalnie bym sobie nie zawracał tym głowy. Stąd już krok do MF ;)

  • Buzuk

    Nie ma sprawy. Daj znać jak będziesz miał wolny weekend to się zrobi jakiś “mini” plener na oglądanie torby :)

  • Miałem X100 przez 2-3 tygodnie do testów – znam ten sprzęt. Zacny, ale brakuje mi małej GO i paru innych rzeczy.

  • Kiedyś Ci przejdzie ;)
    Zdjęcia z mikro GO to nie wszystko.

  • To chyba ja jestem jakiś dziwny, bo mi wystarcza w zupełności zwykła duża torba z abitus.pl i plecak polskiej firmy JPA :)

  • Nie chodzi o mikro GO, tylko o rozmycie.

  • Mój miejski zestaw waży mało: M9-P + 35 summicron f2.0 + 50 mm Summilux f1.3, waży poniżej 2 kg i jest GIT! Co do toreb polecam Billingham Hadley Pro.

  • Ale rozmycie jest przecież wynikiem głębi ostrości – im płytsza, tym „większe” rozmycie, czyż nie?

  • Summilux f1.3 to coś między normalnym Summiluxem a Noctiluxem? :)

  • oczywiście 1.4 czeski błąd, mądralo :-)

  • tam zaraz „mądralo”, byłem ciekaw :)

  • Ty mnie lepiej nie denerwuj tylko ślij mi go na parę tygodni! ;-)

  • LOL