Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPad w polskim LO z perspektywy ucznia →

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Jakub Mróz:

Chyba największym problemem, jeśli chodzi o iPada w szkole jest zdobycie książek. Jeśli nie da się znaleźć wersji elektronicznej pozostaje nam zawsze rozstawienie aparatu an statywie i przerzucanie kartek na podłodze.

Niestety jeszcze jest zdecydowanie nie-Apple’owo.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Mirx

    :-) Skanowanie jest tańsze niż kupowanie papierowej książki… No pewnie! A jeszcze taniej można ją ściągnąć jako torrent. iPad w ten sposób zwraca się w 2-3 lata. :-)

    Tak samo “empetrójka” z muzyką z netu zwraca się dość szybko w stosunku do odtwarzacza płyt CD z płytami z empiku.

  • Jakub Mróz

    mimo wszystko fajnie by bylo miec mozliwosc kupienia ksiazki, tak jak moga to robic uczniowie np. w USA :)
    poza tym życzę powodzenia w znalezieniu całego kompletu książek w przyzwoitej jakości ;)

  • A co z twórcami książek/muzyki?

  • Mirx

    No właśnie… Szkoda, że autor wpisu nie zwrócił uwagi na ten drobiazg.

  • Mi tam w LO bardzo dobrze się w gry grało na ipadzie ;) Książki – a co to? Kolega obok zawsze miał. :>

  • Od września 2012 roku zgodnie z zaleceniem poprzedniej minister (ministry?) edukacji p. Hall wszystkie podręczniki dopuszczane przez Ministerstwo muszą posiadać wersję zdigitalizowaną (tj. w pliku PDF). Może PDF nie jest szczytem marzeń, ale cieszy, że w ogóle coś będzie. Tworzyć aplikacje/podręczniki multimedialne na iOS, Android, Windows itp byłoby trudno – PDF’a otworzą uczniowie w każdym systemie.

    Martwi tylko fakt, że trzeba je będzie kupować oddzielnie. Tzn, że jeżeli kupimy wersję papierową, elektroniczna nie będzie uczniowi przysługiwać. Poza tym mam nadzieję, że ceny będą znacznie niższe. Tzn. cena podręcznika nie powinna przekraczać 15 złotych (a za PDF to chyba 12 zł) bo inaczej nim się zorientują twórcy podręczniki zawisną na Torrentach i Chomiku.

    Mam nadzieję, że już w ciągu najbliższych dwóch lat sprzedaż książek i podręczników elektronicznych znacznie się spopularyzuje. Studenci to jeszcze… Ale uczniowie bedą mieli znacznie lższejsze plecaki i szybszy dostęp do wiedzy.

  • Z tego co wiem, są przepisy regulujące kserowanie, kopiowanie materiałów edukacyjnych. Na własny użytek – można, jeżeli kupiło się oryginał. W sumie można trwdycyjnie odbić Max 12 kopii jednej strony i rozdač uczniom. Nie wiem jak jest z wersją elektroniczną – np. zeskanowaną.

  • Mirx

    No ale wtedy już nie wychodzi taniej, nie? Pomysłodawcy chodziło o cudowny sposób samofinansowania się iPada, a więc bez kupowania oryginału. Inna sprawa, że taki duży kraj jak Polska mógłby zaszaleć i sfinansować (zamówić u autorów) książki “bazowe”, który byłyby używane przez większość szkół. Ci co mają więcej pieniędzy, kupowaliby inne. Książki bazowe byłyby dobrem wspólnym (jak policja, wojsko itp) – do bezpłatnego wykorzystywania na tabletach. Ileż taki autor (plus łamanie, opracowanie graficzne) musiałby zarobić? 200-300 tys.?