Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Prawda o baterii w iPadzie oraz specyfice jej ładowania

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Sporo ostatnio pisze się o baterii w nowym iPadzie trzeciej generacji – na tyle dużo, że ludzie zaczynają wierzyć, że jest jakiś problem. Problemem nie jest nawet wydłużony, względem poprzednika, czas ładowania – fizyki nie zmienimy. Chodzi o to, że jak na wyświetlaczu widnieje 100% to bateria w rzeczywistości nie jest jeszcze pełna. Przykro mi to ogłosić, ale dotyczy to praktycznie każdego urządzenia wykorzystującego baterie litowo-jonowe.

Powtórzę: Dotyczy to praktycznie każdego urządzenia wykorzystującego baterie litowo-jonowe.

Marcin Kamiński na łamach AntyWeb napisał tak:

Z przeprowadzonych przez nich testów wynika, że wskaźnik naładowania baterii w tablecie nie działa do końca poprawnie.

Niestety jest to kompletną bzdurą.

Apple wypowiedziało się w tej sprawie na łamach All Things D:

“That circuitry is designed so you can keep your device plugged in as long as you would like,” Tchao said. “It’s a great feature that’s always been in iOS.”

Apple podchodzi do tego jakby wynaleźli tą funkcjonalność, prawda jest jednak inna: nie da się precyzyjnie określić kiedy bateria litowo-jonowa osiąga pełny stopień naładowania. Co więcej, ta ostatnia czynności jest dla nich szkodliwa i skraca im żywotność.

Battery University:

Li-ion does not need to be fully charged, as is the case with lead acid, nor is it desirable to do so. In fact, it is better not to fully charge, because high voltages stresses the battery.

Ładowarka, również ta którą stosuje Apple, może jedynie określić kiedy bateria osiąga 4.2V, co jest traktowane jako 100% naładowanie. W tym momencie przełącza się na tak zwany trickle-charge, czyli powolutku „sączy” się z niej prąd w kierunku ładowanego urządzenia.

A continuous trickle charge would cause plating of metallic lithium, and this could compromise safety. To minimize stress, keep the lithium-ion battery at the 4.20V/cell peak voltage as short a time as possible.

W momencie „dobicia” do prawdziwego-100-procentowego-naładowania, ładowarka się wyłącza. Jeśli ładunek baterii spadnie, ponownie ją powoli doładuje aż osiągnie 100%, i tak w kółko dopóki jej nie odłączymy.

The charger may kick in when the open-circuit voltage drops to 4.05V/cell and turn off again at a high 4.20V/cell. Chargers made for operational readiness, or standby mode, often let the battery voltage drop to 4.00V/cell and recharge to only 4.05V/cell instead of the full 4.20V/cell. This reduces voltage-related stress and prolongs battery life.

W ten sposób są ładowane praktycznie wszystkie baterii litowo-jonowe, niezależnie od producenta, rasy czy koloru skóry, a histeria wybuchła tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś nie zadał sobie trudu sprawdzenia faktów. Oczywiście pomogło to, że iPad jest chwytliwym tematem.

Osobiście sugeruję korzystać z życia, zamiast przejmować się rzeczami, które nie mają żadnego znaczenia.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • To o czym piszesz to najszczersza prawda, ale problem o którym mowa dotyczy tego że iPad nie rozładowuje się o 1-2% jak każde urządzenie tylko ładuje do 90% albo rozładowuje o 10% już sam nie wiem.

    Chodzi o to że ktoś ma jakiś problem i już się robi wielka afera tylko i wyłącznie dlatego że Nowy iPad miał niedawno premierę.
    Mnie ostatnio padło nagrywanie wideo w 4S i jakoś internet o tym nie szumi.
    To że jakiś procent urządzeń wyjdzie z jakimś bugiem jest bolączką każdego producenta tylko że o Apple się pisze.

    Apple pisze o tym o czym wiadomo od dawna a nie o problemie który spotkał kilka osób.

  • Z tego co czytałem to chodzi o to, że ładuje się do rzeczywistych 97% (pokazuje 100%, bo ma 4.2V) i przez godzinę jeszcze się „doładowywuje” do rzeczywistych 100%.

  • mr_dos

    @Moridin – na wszelki wypadek podmień proszę słowo „bateria” na ogniwo/akumulator, bo zaraz ktoś na Ciebie naskoczy.

  • Poczekam aż tak się stanie. ;-)

  • Piszesz kilkukrotnie „litowo-jonowa”, a iPhone i iPad nie mają baterii „litowo-polimerowych”? Z tego co wiem to te baterie różnią się chociażby tym, że w przypadku ogniw polimerowych można określić precyzyjnie poziom ich naładowania (wskaźnik procentowy). I raczej to elektronika baterii decyduje kiedy przestać ładowanie, a nie ładowarka.

  • Maciej Winiarski

    Mam Nokię i tam funkcja „wyświetl poziom baterii w procentach” jest niedostępna. Po zainstalowaniu dodatkowej aplikacji która to wyśietlała ładowanie wyglądało tak (to nie działanie aplikacji; ona tylko pokazuje poziom naładowania): 0%-100% (przestaje ładować)-97% (znowu ładuje). Kiedy podłączyło się ładowarkę i było np. 98% to wyświetlało się, że bateria naładowana. Bateria litowo-jonowa  Nokii N8-00.

  • :-)

  • Litowo-jonowe od litowo-polimerowych różnią sie tylko tym, że polimerowe można kształtować w różne kształty a jonowych już nie. Jonowe muszą być tzw. czekoladkami a polimerowe można kształtować w co się chce.  Więcej różnic nie ma z tego co mi wiadomo.

    Z tego co wiem, w iphone i ipadzie są litowo-jonowe bo nie ma potrzeby używać polimerów żeby robić jakieś fikuśne kształty bo i tak baterie w ip/ipad są „czekoladkowe”, prostokątne.

    Co najgorsze w „czekoladkowych” bateriach to że nie mają bezpieczników. Jak coś nie tak to nagromadzające się gazy nie mają ujścia i bateria puchnie( czasami spotykane przypadki z bateriami od macbooków). Zwykłe AA akumulatorki pod plusem mają bezpiecznik, ulot dla gazów żeby nie wysadziło baterii. Nie raz miałem w moim eneloopie jak pod koniec ładowania było syknięcie, więc zadziałał bezpiecznik.

  • Marucins

    Aj tam życie – Apple ważniejsze!! :] 

  • Maciej Zoltowski

    Drobna prośba: w języku polskim funkcjonalność to cecha produktu, dostępność funkcji, w tym wypadku chodzi np. o funkcję, w dodatku TĘ funkcję. 

  • Apple powiedziało…

    „A w reklamie powiedzieli że jest to snieżnobiała biel, a wszystko to przez proszek w którym zasrane majtki zostały wyprane”

    alleluja

  • Pingback: Galaxy S III – pierwsze wrażenia innych | Makowe ABC()