Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

To zdjęcie nie jest darmowe

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

John B. Mueller:

If you give your photo away for “credit” then the best possible scenario for you is someone will see your photo, contact you, and ask if they could borrow one of your photos… for credit. Try this… next time you’re at dinner, tell your waiter you’ll tell all your friends how good the service was if he gives you dinner for free.

Przeczytajcie. Całość. Zdecydowanie warto promować ten sposób myślenia, bo to co się dzieje obecnie to śmiech na sali.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Anonim

    Dobry tekst ale w naszym kraju to walka z wiatrakami. W końcu jesteśmy narodem specjalistów w każdej dziedzinie. Każdy Polak z cyfrówką jest profesjonalistą, który wykona zlecenie taniej niż poprzednik (zdrowa konkurencja ;)). W sumie to znam takich co zrobią za darmo żeby się wypromować :)

  • Żadna nowość ;) w końcu istnieje przykładowo freelancer, który pracuje właśnie „for credit” ;)

  • Anonim
  • Nie jestem pewien czy dobrze Ciebie zrozumiałem, ale freelancer != for credit.

  • For doświadczenie i for CV na pewno, a więc pośrednio for credit ;)

    Przynajmniej w lekko humorystycznym ujęciu, bo wiadomo, że każdy pracuje dla pieniędzy (albo przynajmniej stara się to robić) :)

  • Chyba zupełnie odmiennie rozumiemy definicję słowa „freelancer”. :-)

  • A W

    Ciekawe gdzie prowadzi promowanie tak absurdalnego sposobu myślenia ?

  • To o czym napisałem to jedna z definicji. Ta bardziej smutna i żartobliwa zarazem ;)