Sławomir Wikariak:
Przez kilka godzin z niedzieli na poniedziałek klienci korzystający ze sklepu empik.com mogli skorzystać z niebywałej „promocji”. Większość produktów oferowano po cenie 49,99 zł. Przykładowo: konsolę do gier wartą 1099 zł można było kupić ponad 1000 zł taniej. W ofercie widniała stara przekreślona cena, obok niej nowa – 49,99 zł.
Zgodnie z regulaminem empik.com „klient składając zamówienie zawiera umowę sprzedaży zamawianych towarów”. – Skoro doszło do zawarcia umowy, konsument ma pełne prawo domagać się jej realizacji. Jeśli sprzedawca odmówi, może złożyć pozew do sądu o wydanie rzeczy. Wówczas to sklep będzie musiał wykazać, że są podstawy do kwestionowania ważności umów – tłumaczy Łukasz Wroński z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Empikowi nie pomaga też inny punkt regulaminu, zgodnie z którym „ceną wiążącą i ostateczną jest cena produktu podana na stronie sklepu w chwili składania zamówienia”.
Niestety ktoś popełnił „fuckup” i tak to się kończy — towar trzeba wydać po cenie w jakiej był kupiony. Kilka lat temu była podobna afera na Dell.com, gdy webmaster niechcący zaniżył ceny na niektóre produkty o ponad 50%.
Tylko czemu ja się nie załapałem?!
Podobne artykuły
- Szykuje się wspólny pozew przeciwko Empikowi Pamiętacie aferę z Empikiem, gdzie można było kupić XBoxa za...
- Taniej znaczy drożej Kamil Mizera: Galaxy Tab 2 w cenie do 250 dolarów...
- Android musi mulić? Tech.WP.pl: Brent Royal-Gordon, programista piszący dla iOS-a również wskazuje, że...
- Otwarty Android – nawet dane użytkowników są nieszyfrowane Aaron Souppouris: The CoolIris Android gallery, the stock gallery app...
- 50% taniej za 1Password Do końca tygodnia możecie nabyć 1Password od Agile Solutions at...

Pingback: Szykuje się wspólny pozew przeciwko Empikowi | blog.moridin.pl