Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Readability — co to jest?

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Serwis Readability reklamuje się jako “webowa i mobilna aplikacja do wygodnego czytania”. Brzmi to świetnie, ale niektórym może niewiele mówić — dla wtajemniczonych to coś w stylu Instapaper i funkcji Reader w Safari. Dla niewtajemniczonych … to serwis, który bierze aktualnie czytaną stronę internetową i pobiera z niej treść jednocześnie usuwając wszelkie reklamy, zdjęcia czy inne niepotrzebne informacje. Zamienia stronę internetową w “książkę”, oczywiście odpowiednio krótszą.

Niedawno, w lutym jeśli dobrze pamiętam, Readability wprowadziło bardzo interesujący model wspierający autorów, których czytamy. W dużym skrócie, decydujemy się na miesięczną opłatę nie mniejszą niż $5 (automatycznie wznawiana) i 70% z tej kwoty zostaje przeznaczone dla autorów, których dopisujemy do naszej kolejki do przeczytania później. Autorzy blogów, stron i tak dalej, aby rejestrować kto ich czyta za pomocą Readability, muszą tylko dodać odpowiedni kod do swojej strony (no i zarejestrować się jako wydawca).

Readability ma dwa tryby pracy — Read Now i Read Later (czytaj teraz/czytaj później). Pierwszy powoduje przekształcenie strony do wersji bardziej papierowej i jak wspominałem powyżej, wyrzuceniu przy okazji reklam, pasków bocznych i innych treści. Druga z kolei zapisuje wybrany artykuł do przeczytania później, ale wymaga posiadania opłaconego konta. Możecie zresztą przetestować jak to działa klikając na odpowiednią ikonę nad tytułem tego wpisu.

Serwis obecnie działa również na wszystkich mobilnych urządzeniach (w tym iOS — iPhone i iPad) za pomocą WWW. Wystarczy wejść na stronę Readability, aby mieć dostęp do naszych zapisanych wcześniej artykułów lub wkleić link i skorzystać z możliwości Read Now.

Jeśli strona/blog, na której chcecie zapisać sobie artykuł, nie posiada przycisku jak ten powyżej tego wpisu, to wystarczy pobrać sobie odpowiedni do naszej przeglądarki internetowej — znajduje się tutaj. Testowałem to pod Safari i Chrome — obie działają wzorowo.

Współpraca z Instapaper

Jeśli preferujecie korzystać z Instapaper (jest odpowiednia aplikacja pod iOS) to nic prostszego — wystarczy wejść w panel kontrolny i podać swoje konto Readability. Tym sposobem każdy (lub tylko ulubiony, zaznaczony sercem artykuł) trafi do naszego konta na Readability, a autor dostanie swoje wynagrodzenie.

Uwaga: Możecie oczywiście korzystać z funkcjonalności Instapaper za darmo bez łączenia kont.

Uwagi

  • Jeśli zapiszemy coś w Readability na później to nie ma jak tego linka przenieść do Instapaper automatycznie.
  • Wydawcy, którzy jednocześnie chcą wspierać innych autorów muszą założyć dwa konta: jedno zwykłe i jedno dla wydawcy.

Możliwość wykazania się

Wielokrotnie na wielu blogach, stronach i serwisach czytałem deklaracje czytelników, że pozostaną wiernymi czytelnikami i będą solennie opłacać abonament, jeśli powstanie paywall. Jednocześnie często widzę komentarze wręcz odwrotne na temat poważnych gazet i magazynów jak robią to samo (NYT, The Daily, itp.). Drodzy czytelnicy — nie mowię tutaj konkretnie o sobie — ale to jest dla Was idealna okazja wykazania się czy rzeczywiście macie ochotę przeznaczać kilka centów na przeczytanie pojedynczego artykułu. Niżej Podpisany wiem, że już się zarejestrował jako wydawca i czytelnik, być może zrobił to również Przemek Pająk — jego artykuł na temat znajduje się tutaj.

Co o tym sądzicie? Ciekawa propozycja wspierania autorów? Sprawiedliwa? Zdzierstwo? Korzystacie z niej? Spróbujecie? Od siebie tylko dodam, że nie czytam już treści na komputerze — wszystko dodaję do przeczytania później i przenoszę się na kanapę z iPadem.

Przykład wpisu w Readability

Klik powiększa screenshota.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Ja mam mieszane uczucia co do tego bo, z jednej strony trzeba wejść na artykuł w wersji www gdzie i tak widać reklamy żeby go zdeadabilitować ale już inaczej wygląda sprawa w reeder gdzie reklam nie ma nigdzie i w tym przypadku 5 dolców pasowało by dać..

    Szkoda że readability tak późno się obudził z tym pomysłem bo gdyby byli pierwsi to sprawy potoczyły by się inaczej, a teraz jedni są przyzwyczajeni do Read It Later a drudzy do Instapaper.

    Jeśli readability nie podkreśla niebieskich odnośników na wikipedii to biorę! No i jest sepia ;)

  • Jeżeli ktoś ma iPada to korzystanie z Readability jest wręcz obowiązkowe. Przeglądając neta z poziomu komputera przez cały dzień powrzuca się tam teksty, a wieczorem już w łóżku można sobie wszystko poczytać. W innym przypadku jedyną rzeczą jaka mnie przekonuje to możliwość wsparcia dla autorów czytanych przez nas tekstów. Na dzień dzisiejszy pracując na dwóch komputerach i nie mając iPada (jeszcze!) korzystam tylko z delicious.com – zapisuję sobie tam linki do artykułów które chce później przeczytać, wydrukować, ale przesiadka na Readability to tylko kwestia czasu.

  • “70% z tej kwoty zostaje przeznaczone dla autorów, których dopisujemy do naszej kolejki do przeczytania później.”

    Tutaj małe sprostowanie – z tego co widzę to ta kwota jest rozdzielana także między teksty, które czytamy od razu po skonwertowaniu przez readability. A tak moim zdaniem nie powinno być.

    Edit: wyjściem jest usunięcie z Reading List artykułu, który nie zasługuje na wynagrodzenie.

  • Nie widzę tego o czym mówisz …

  • Guest

     Biorę ostatni artykuł z iMagazine > http://imagazine.pl/2011/05/16/nakladki-na-plecy-ipada-2-uzupelniajace-smart-cover/ klikam na ikonkę rozszerzenia w Chrome i wybieram read now. I:

  • Komentarz niżej ja pisałem tylko jak widać coś się skopało.

  • No to dziwne bo system mi raportuje tylko grosze za “Read later”.

  • Problem na tę chwilę jest taki, że na Reading list pojawiają się pozycje oznaczone przez read later oraz przez read now.

    Kwestia zapłaty to już inna sprawa bo pewnie dopiero pod koniec okresu rozliczeniowego (w moim przypadku będzie to 16 czerwiec) dostaniesz ode mnie kasę. Tylko pytanie – czy dostaną ją także te witryny, których artykuły czytałem przez read now? Wychodzi na to że tak bo automatycznie są dodawane do reading list, a tym samym widnieją też na liście płac.

  • @Marutseru:disqus proponuję wrócić do rozmowy za miesiąc … zobaczymy wtedy czy coś się zmieniło czy nie.

  • @Moridin:disqus maj jest już zamknięty, kasa rozdzielona – możesz sprawdzić czy i ile wpłynęło? (Tobie i iMagazine).
    Z moich obserwacji wynika, że:
    – artykuły czytane przez ‘Read Now’ są także dodawane do listy płac (chyba, że nie mamy konta na readability ;) )
    – tego nie jestem w stanie sprawdzić, choć wydaje się to logiczne. iMagazine chyba nie ma konta wydawcy więc w tym przypadku nie dostanie kasy.

  • Tutaj masz dwa screeny, za maj i za wszystko.

  • Jest OK.

  • Pingback: Darmowe Readability | Makowe ABC()