Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Nie zjesz z laptopem w Warsie #PKP

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Piotr Miączyński wsiadł do pociągu, usiadł sobie w Warsie z laptopem celem popracowania podczas posiłku:

Podchodzi do mnie pan kelner, który ma nosi etykietkę z napisem “menager”. – Prosze wyjść z laptopem. Nie obsłużę pana! – oznajmił mi ten niezwykle miły człowiek. Tłumacze, że chcę zjeść, zapłacić za jedzenie. A laptop w tym nie przeszkadza. – Nie wolno! – nie ustępuje “menager”. Przychodzi kierownik pociągu. Nie chce się przedstawić. Podaje tylko swój służbowy numer.

(…) “Wzywamy Straż Ochrony Kolei na stacji Zawiercie.”

(…) Przychodzi kierownik pociągu i mówi: “wzywam policję!”

Jeden z kolegów Piotra chciał wybrnąć z sytuacji:

To przetestował już jeden ze znajomych.

Usiadł w Warsie z iPadem. Przyszła bardzo miła pani kelnerka z regulaminem w dłoni i powiedziała że nie można używać laptopów.Kolega odpowiedział: to nie laptop tylko tablet. O tabletach nic Państwo nie piszą.

Co za kraj i brawa za inteligencję.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • O lol… padłem ze śmiechu… ciekaw jestem co powiedzą na smartfony z wifi ;-)

  • A ja to rozumiem. Zresztą jest to wyraźnie napisane w regulaminie korzystania z Warsu :)

    Wars w rozumieniu PKP jest “restauracją”. Jak to restauracja, to musi mieć swoje zasady dbania o “standardy”. Podczas jedzenia w restauracji nie wykonuje się innych czynności, tj. np. korzystania z notebooka.

  • Mniejsza o zasady, ale brak kultury Cię nie dziwi?

  • Kogo, kolegi Piotra? ;) Nie… ;)

    Natomiast przypadek z iPadem bardzo interesujący.

  • Daj palca to up*** ci rękę. Niestety jak będzie można z laptopem to potem nie da się zjeść, bo będą przesiadyawć z laptopami na stołach bo zabraknie miejsc w przedziałach…
    Zachowanie obsługi okropne, ale bohater też nie ma się czym chwalić.

  • Wiesz jak podchodzi do mnie facet i zaczyna mnie straszyć cholera wie czym, gdzie co jak co, ale jestem klientem to pokazuje mu jednego dużego fucka.

    Wystarczyło zupełnie odmienne podejście i większość osób (klientów) zareagowałaby zupełnie inaczej.

  • Anonim

    Co za wioska w tej Polsce… Niedługo zabronia się przeglądać w lustrze w toalecie :-)

  • Dlatego od kilku lat unikam pociągów jak ognia. Wolę pojechać autem słuchając dobrej muzyki bez używania słuchawek i być szybciej u celu….

  • Anonim

    To tylko swiadczy jak daleko ciagle jest Polska za reszta Europy, nigdzie indziej nie ma takiego przepisu , chyba dlatego, ze nie ma tez wyspecjalizowanych wagonow typu Wars…A czyw tym mozna czytac gazety?

  • Anonim

    Zabawne jest jedno stwierdzenie przedstawicieli warsu: “w trakcie jazdy pociągu może dochodzić do nagłych i gwałtownych ruchów wagonu, co może doprowadzić do zalania i uszkodzenia sprzętu elektronicznego” – to moze laptop wogole nie powinien byc wynoszony z domu, bo mozna go uszkodzic. Tu w UK w podstawowym pociagu jadacym dwie godziny – cztery miejsca + oddzielajacy je stolik maja przy stoliku podwojne gniazdko (po jednym na strone) do doladowania baterii w telefonie , czy laptopie…ciekawe ile lat minie by Polska doszla do takich standartow.

  • Anonim

    lol

  • Zamiast grzecznie poprosić po 10 minutach od spożycia, żeby ten zwolnił miejsce, to trzeba człowieka regulaminem oraz służbami straszyć. Absurd na absurdzie. Niejednokrotnie widziałem konduktorów palących w swoich przedziałach, nie zwracających uwagi na inne łamanie przepisów przez pasażerów i ich samych. Chętnie bym ich wszystkich przywrócił do pionu.