Magic Trackpad — pierwsze wrażenia i wyjmujemy z pudełka

przez Moridin dnia 31 sierpnia 2010 · Komentarze: (9)

Trzy tygodnie temu odstawiłem na bok tablet Wacoma i jego miejsce zastąpił Magic Mouse — gryzoń spod ręki Apple z dotykową powierzchnią. Miał to być test urządzenia zanim dotrze do mnie najnowszy Magic Trackpad.

Kliknięcie w zdjęcie je powiększa.

Rozmiary pudełka bardzo mnie zaskoczyły. Niby wiedziałem, że urządzenie będzie głębokości Apple Wireless Keyboard, z której korzystam od ponad dwóch lat, niemniej jednak spodziewałem się większego opakowania. Dodaje ono zaledwie kilka milimetrów do wymiarów urządzenia.

W środku znaduje się touchpad i … niewiele więcej. Jedna mała książeczka instruuje jak go włączyć, sparować z komputerem, wymienić baterie i tym podobne podstawowe informacje. Co ciekawe — baterie znajdują się fizycznie w trackpadzie. Wystarczy wyjąć, włączyć, sparować i pobrać update z Software Update.

Design jak widać jest minimalistyczny — tafla szkła gładzika otoczona aluminium.

Na szczęście idealnie komponuje się z bezprzewodową klawiaturą Apple — praktycznie co do milimetra.

Pierwsze wrażenia

Wrażenia z użytkowania są prawie dokładnie takie jak na trackpadzie w MacBookach, czyli wyśmienite. W moim ex-MacBook Pro 17″ korzystałem z niego wyłącznie jak był odłączony on monitora, klawiatury i myszki (MacBook znajdował się na mStandzie). Nigdy nie miałem potrzeby nosić ze sobą jakiegokolwiek gryzonia. A był to pierwsze zaakceptowany przeze mnie trackpad, gdyż wcześniej z uporem maniak unikałem ich i korzystałem z rozwiązania IBM o nazwie trackpoint.

Magic Trackpad ma jeden duży minus — nie potrafię na nim grać w StarCraft II. Poza tym mam wrażenie, że korzysta się z niego ciut wolniej niż z dobrej myszki. Większa powierzchnia od rozwiązań laptopowych ma spore plusy, ale trzeba się przez pierwsze dwa dni z nią oswoić — na początku koncentrowałem się tylko w środku dostępnej powierzchnii. Ergonomia z kolei jest znacznie wyższa niż przy Magic Mouse, która jest zwyczajnie niewygodna. Samo scrollowanie inercyjne w obu urządzeniach uważam za cechą dla których warto się nimi zainteresować, ale dostępne gesty na trackpadzie powodują, że bije on na łeb wszystko inne.

Fakt, że jestem zwolennikiem tych gestów i bardzo mi ich brakowało po rozstaniu się z MacBookiem, jednak uważam że znacznie zwiększają one wygodę pracy w OS X. Dwupalcowe scrollowanie w każdą stronę, czteropalcowe wywoływanie Exposé — bezcenne.

Gorąco polecam ten produkt każdemu kto lubi trackpady w MacBookach — w końcu mam najlepsze cechy dwóch światów: trackpad z gestami, które nagminnie wykorzystuję oraz duży ekran.


Podobne artykuły:

  1. Magic Trackpad Premiera Magic Trackpad jest dla mnie co najmniej zaskakująca. Nie...
  2. Magic Trackpad pod Windows Użytkownicy Windows na innych komputerach niż Maki będą mieli ograniczoną...
  3. Magic Trackpad wytrzymał 138 dni … Magic Trackpada kupiłem 31/08/2010 i dopiero dzisiaj rano padły mi...
  4. Magic Trackpad na Duracellach wytrzymał 149 dni Śpieszę z raportem, że wczoraj padł mi na amen Magic...
  5. MagicWand dla Magic Trackpad i klawiatury bezprzewodowej Pisałem o tym gadżecie przed chwilą na iMagu i im...
  6. Magic Trackpad — 152 dni na komplecie Panasoniców Na przedostatniej parze baterii, Trackpad wytrzymał mi 149 dni. Potem...

  • Łukasz

    hej nie wiem czy sie orientujesz, czy takie urządzenie działa pod win7, i działaja gesty z progremu better touch tool czy dałoby sie go ewentualnie jakos zaadoptowac…

  • Pingback: Tweets that mention Magic Trackpad — pierwsze wrażenia i wyjmujemy z pudełka | Makowe ABC -- Topsy.com

  • http://lpezda.com lpezda

    Czekałem długo na tą recenzję. Trochę się rozczarowałem, że taka krótka i mało treściwa… ale może to mój problem bo szukam takiej, która będzie mówić: „kupuj! kupuj!” ;)

    Składając jednak Twoje zdanie i moje odczucia w stosunku do Magic Mouse stwierdzam, że trackpad będzie idealny do codziennego używania iMaka. Multitouch to coś bez czego trudno już żyć ale moje doświadczenia z Magic Mouse są takie iż jest to świetna myszka, ale czuć że był to poligon doświadczalny dla Trackpada. Dopiero teraz czuję, że jest mała i gesty wykonuje się jakoś nieporęcznie na tej małej powierzchni.

    Przychodzi mi na myśl iPhone i iPad. Dopóki nie było tego drugiego to iPhone był najlepszy. Teraz jest namiastką i takim… przykurczem w porównaniu do iPada. Takie same mam odczucia w stosunku do Magic Mouse i Magic Tracpad.

    • http://www.MakoweABC.pl Moridin

      Krótko bo to tylko pierwsze wrażenia. :-) Po bliżej nieokreślonym czasie napiszę bardziej szczegółowe wrażenia. Jeszcze na to za wcześnie — dopiero tydzień minął.

      Mi Magic Mouse zwyczajnie nie leży wygodnie w dłoni. Często też nie „klika”, bo opieram na przykład prawy palec na powierzchni. Nie jestem z niej zadowolony. Służy mi obecnie do grania w StarCraft, ale jak tylko przywiozę Razera to wróci do pudełka.

      Też tak myślałem jeśli chodzi o iPad i iPhone — a teraz mając iPhone 4 to moje odczucia zmieniły się. Tylko i wyłącznie przez ekran i iOS 4.

  • MACiek

    Pytanie za 100 punktów :
    czy w iPhoto działa „cyrkiel” czyli obracanie fotek dwoma palcami?

    • http://www.MakoweABC.pl Moridin

      No ba! Wszystkie gesty są!

  • Karol

    Twoim zdaniem nadaje się on np do obrabiania zdjęć w Photoshopie?
    Jak z dokładnością, szybkością? Wygodne będzie to z „nim” zajęcie?

  • Pingback: Re: Oficjalny klient Twittera na Mac to nieporozumienie | blog.moridin.pl

Previous post:

Next post: