Czekamy własnie w centrum Londynu na autobus na lotnisko. Przebieg wydarzeń możecie prześledzić u mnie na Twitterze, a teraz postaram się krótko podsumować wyjazd — więcej szczegółów jutro.
Wylecieliśmy wczoraj z Warszawy o 18:00 i przybyliśmy do Luton dwie godziny pózniej. Po 10 minutach siedzieliśmy już w autobusie, który dowiózł nas do Brent Cross Shopping Centre. Chwila na orientację i udaliśmy się przez ulicę do Holiday Inn, aby skorzystać z ich baru i restauracji.
O 3:30 rano udaliśmy się do głównego wejścia do Brent Cross SC i zastaliśmy równo 10 osób. Geeków takich jak my! Nad ranem pojawił się pracownik Apple i poinformował nas, że osoby z rezerwacją mają prawo wstępu o 7:00. Reszta godzinę pózniej. Na szczęście byliśmy w tej pierwszej grupie.
Jak tylko otworzyły się drzwi to rozpoczęliśmy szaleńczy bieg do Apple Store. Dwieście osób nas goniło wrzaskiem dzikim, więc biliśmy wszelkie rekordy. Dotarliśmy na 10 miejscu — zaraz za 80-letnią staruszką i kobietą z wózkiem.
Po kilku minutach już mieliśmy cacuszka w ręku. Chwila na przycięcie kart SIM, aktywację telefonu przez pracownika Apple i wyszliśmy z trzema sztukami na głowę! Można było starać się o cztery, ale nie chcieliśmy przesadzać.
Następnie spacer po Londynie i zaraz wracamy do Warszawy!
Podobne artykuły:
- Procedura zakupu iPhone 4 Jak już wspominałem w poprzednim wpisie i na Twitterze, od...
- iPhone zrywa połączenia Temat anteny w iPhone 4 oraz nagmiennego zrywania połączeń w...
- Cel wyprawy: iPhone 4S Zaraz po ogłoszeniu krajów i istotnych dat, usiałem do planowania...
- iPhone: Jobs dzwoni do Orange … Steve Jobs: Nie wolno Wam przyznać się do tego, że...
- iPhone (2G): Dwa dni z 2.0.1 Dzięki chłopakom z myapple.pl udało mi się w weekend zrobić...
- FaceTime na Mac Steve Jobs podczas dzisiejszego keynote z imprezy "Back to the...


Pingback: blog.fotogenia.info » Ekshumacja
Pingback: Dostałem zwrot za … dwa bumpery!? | Makowe ABC