Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Francja — Normandia (2/2)

· Wojtek Pietrusiewicz · 6 komentarzy

Po dwóch dniach spędzonych nad doliną Loary i czterech spędzonych w Paryżu, nadszedł czas na przemieszczenie się na północny zachód nad La Manche w miejscu gdzie spotyka się z Oceanem Atlantyckim.

Wszystkie zdjęcia wykonane Nikonem D700 oraz Nikkor 14-24mm f/2.8G, Nikkor 50mm f/1.4G i Zeiss ZF 100mm f/2 Makro-Planar T*.
Zdjęcia są ułożone chronologicznie zgodnie z czasem zrobienia.
Kliknięcie w zdjęcie powoduje jego powiększenie.

Zdjęcia dosyć mocno skompresowane przez co ucierpiała ich jakość — niestety jest to kompromis ze względu na sporą ich ilość.

To jest druga część fotoreportażu z Francji. Pierwszą znajdziecie tutaj:

Francja — dolina Loary

Mont-Saint-Michel

Dojazd do wioski z widokiem na Mont-Saint-Michel nastąpił późnym wieczorem. Udało się jeszcze złapać kilka ostatnich promieni słonecznych.

Po lewej stronie zarys klasztora Mont-Saint-Michel, a po prawej jedyna wysepka w promieniu kilku kilometrów, burząca gładki jak stół horyzont.

Samochód brudny po długiej podróży. Teraz pozostało jeszcze dotarcie do hotelu, ale najpierw …

… jeszcze trzeba było koniecznie podjechać bliżej póki niebo było rozświetlone promieniami zachodzącego słońca.

Mont-Saint-Michel góruje nad bramą wejściową. Klasztor leży na kamienistej wyspie położonej około kilometra od północnego brzegu Normandii, przy ujściu rzeki Couesnon.

Kościół na terenie klasztoru.

Wnętrze kościoła jest ciche i sprowadza uczucie powagi na odwiedzających.

Wysepkę Mont-Saint-Michel stale zamieszkuje 41 osób.

Schody prowadzące do górnych pięter i murów klasztoru z wewnętrznego dziedzińca.

Widok z murów obronnych klasztoru, w obrębie których znajduje się miasteczko z licznymi hotelami, restauracjami oraz sklepami z souvenirami. Na środku blisko horyzontu widać drugą wyspę zatoki, widoczną na pierwszych zdjęciach z dnia poprzedniego.

Klasztor na najwyższym punkcie wyspy został zbudowany po tym jak Archanioł św. Michał ukazał się biskupowi Avranches, św. Aubertowi w 708 roku n.e.

Podczas Rewolucji Francuskiej, klasztor został zamknięty i zaczęto wykorzystywać go jako więzienie.

Dopiero w 1863 roku więzienie zostało zlikwidowane, a klasztor wpisano do księgi zabytków w 1874r. Dołączył również do spisu zabytków UNESCO w 1979r.

Na trasie pomiędzy Mont-Saint-Michel, a pięknym miasteczkiem Pontorson znajduje się zabytkowy młyn — Le Moulin de Moidrey.

Zachód słońca na tle pól rolnych otaczających młyn de Moidrey z każdej strony.

Pola zbożowe, a w tle Le Moulin de Moidrey.

Mont-Saint-Michel z lądem niegdyś łączył naturalny most, który był zatapiany przypływem.

Dopiero w 1879 roku został ufortyfikowany i podwyższony na tyle, aby opierał się odpływom i przypływom morskim.

Świt w Mont-Saint-Michel.

Okoliczne tereny, teoretycznie znajdujące się pod wodą wg. map, są wykorzystywane jako pastwiska przez miejscowych pastuchów.

Przed głównym wejściem znajduje się duży parking dla autobusów. Po prawej stronie grobli z kolei umiejscowiono ogromny parking dla odwiedzających oraz gości hotelowych. Jest również wydzielony fragment dla przyczep i camperów — zazwyczaj pełny.

Zmienna pogoda jest cechą tego miejsca. Zaledwie kilka godzin wcześniej wiał tutaj silny morski wiatr.

Tereny wokół wyspy są bardzo niebezpieczne i nie wolno się tam zapuszczać bez przewodnika. Przypływy tutaj są szybkie i zdradzieckie — różnica poziomów sięga 15 metrów.

36 do 48 godzin po każdej pełni lub nowiu księżyca, przypływ zalewa wszystkie okoliczne tereny pozostawiając jedynie groblę nad poziomem wody. Wszystkie parkingi są wtedy zalewane.

Wszystko na powższym zdjęciu przy najwyższym przypływie znajduje się pod wodą. Przy maksymalnym odpływie, woda odpływa na odległość do 15 kilometrów. Wiele osób zginęło spacerując, ponieważ jej powrót jest zazwyczaj szybki, gwałtowny i niespodziewany.

Tereny wokół wyspy są bardzo błotniste, a wyższe partie pokryte trawą stanowią świetne pastwiska dla owiec. Ze względu na słoną dietę, mięso z owiec ma charakterystyczny naturalnie słonawy smak i stanowi specjalność lokalnej kuchni.

Niestety nie udało się dotrzeć na miejsce podczas największego przypływu, który miał nastąpić dopiero kilka dni po powrocie do Polski. Bardzo żałuję, ponieważ cała okolica diametralnie zmienia swój wygląd.

Mont-Saint-Michel podczas przypływu. Zdjęcie pochodzi z Panoramio.com.

Komentarze jak zwykle mile widziane!

To jest druga część fotoreportażu z Francji. Pierwszą znajdziecie tutaj:

Francja — dolina Loary

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Pingback: Francja — dolina Loary (1/2)()

  • MACiek

    Ta wycieczka to w nagrodę, czy za karę ?!?

  • To skorzystanie z okazji i wydłużenie wyjazdu służbowego. Miałem 4-dniowe szkolenie, więc wziąłem jeden dzień urlopu i skończyło się na 9 dniach. :)

  • Mont-Saint-Michel robi niesamowite wrażenie. O każdej porze prezentuje się okazale, choć najbardziej podobają mi się zdjęcia o poranku. Świeżość poranka i monumentalizm budowli świetnie ze sobą kontrastują.
    Wiele zdjęć bardzo ciekawych i wciągających. Podoba mi się wieczorne zdjęcie z samochodem na pierwszym planie – fajowy pomysł. Zdjęcia z młynem, szczególnie jedno, znów podobne do tych rannych Mont-Saint-Michel. Generalnie miodnie :-)

  • @widmowy: dzięki, strasznie żałowałem że auto nie było po woskowaniu — piękne odbicia się uzyskuje wtedy.

  • Pingback: iPad jako narzędzie dla fotografa – recenzja | blog.moridin.pl()