Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

"Kamerowanie" DSLRem

· Wojtek Pietrusiewicz · 4 komentarze

Jeden z najpopularniejszych seriali na świecie — House M.D. — niedawno ogłosił, że najnowszy sezon będzie kręcony za pomocą aparatu fotograficznego. Zdecydowano się na Canona 5D Mark II, prawdopodobnie ze względu na cenę. Zanim wszyscy polecicie do sklepu kupować jedną z niewielu pełnych klatek na rynku, to ostrzegam, że to nie jest takie proste jak wygląda. Gdybym był operatorem to jeszcze może potrafiłbym to sensownie wytłumaczyc, ale z jakiegoś powodu amatorskie produkcje tym sprzętem wygladają … amatorsko. Oczywiście w rękach profesjonalistów to już zupełnie inna sprawa.

Vincent Munier — Summer Variations (Nikon D3s)

To co urzeka reżyserów w klipach z DSLR to przede wszystkim mała głębia ostrości. Drugim powodem zapewne też jest cena. Nagle wszyscy mogą uzyskiwać mikroskopijne GO za psie pieniądze. Nawet uznawane za tanie kamery RED, kosztują kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Jednak nawet decydując sią na lustrzankę, pamiętajmy o kosztach obiektywów — to one są odpowiedzialne za bokeh, a te najładniej rysujące kosztują niemało.

2010 Olympic Protesters Gather at BC Place in Vancouver from Lisa Bettany

Zwróćcie jednak uwagę na jedną prawidłowość — stabilizację obrazu, a raczej jej brak. Nie potrafię nakręcić sensownego filmu swoim kompaktem ze stabilizacją, a próby z DSLR skończyły się epilepsją oczu. Naturalnie aparat może być cały czas w ruchu, podążając na przykład za aktorem, jednak nie nadaje się do wszystkich scenariuszy.

Bob from Lisa Bettany

Co ciekawe w House M.D. zdecydowano się nie korzystać ze SteadyCama, tylko na ujęcia „z ręki” czy też „małego” statywu. Jako, że osobiście bardzo drażnią mnie sceny skaczące, poza paroma wyjątkami, to z niecierpliwością czekam na pierwszy odcinek i pierwsze wrażenia.

Vincent Laforet — Reverie

Zainteresowanym tematem zalecam dodatkowo wyposażyć się w dobry mikrofon, albo zdecydować się na niezależne nagrywanie dźwięku. Kilka amatorskich sampli możecie rownież obejrzeć na blogu niejakiej Lisy Bettany (wklejone powyżej). Zwróćcie uwagę, że na kilku ujęciach, pomimo solidnego statywu, obraz nieprzyjemnie drży. Jest to niestety skutek sporej czułości na ruch tak dużej matrycy.

W domowych warunkach, szczególnie jeśli na wyposażeniu nie mamy komputera klasy Mac Pro, to polecam zejźcie do niższego pod względem rozdzielczości standardu 720p. Efekty są i tak świetne (dopóki YouTube nie przeprowadzi swojej kompresji), a różnica na plaźmie choć widoczna, nie powoduje mdłości. A nawet czasami przynosi uśmiech na twarzy.

Przyszłość niewątpliwie leży w pełnej klatce. Pytanie jednak brzmi: dlaczego na rynku od graczy takich jak Nikon, Canon czy Sony jeszcze nie ma urządzenia do którego możemy przypinać ich szkła, a zarazem cieszyć się ergonomią zwykłej kamery, zamiast niefortunnych do tego celu kształtów DSLR?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.