Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Aplikacje na iPhone – Balloons!

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Ludzie lubią marnować czas. To fakt życia. Dla prostego przykładu – od godziny 10:23 dzisiaj rano zastanawiam się jak napisać ten tekst, a obecnie jest godzina 13:47. Oczywiście nie siedziałem przez te kilka godzin z oczami wlepionymi w ścianę zastanawiając się nad strukturą alfabetu – po prostu robiłem inne rzeczy, które niekoniecznie były najważniejszy w tym momencie.

iPhone jest znakomitym pożeraczem czasu. Dostęp do 100,000 aplikacji w tym pomaga. Samo ich przejrzenie wymagałoby kilkuset lat, a do testowania kolejnych kilka transplantacji mózgu i kilku nowych ciał. Dlatego właśnie staram się mieć ograniczoną ich liczbę na swoim. Nie dlatego, że traciłbym zbyt wiele czasu na granie, tweetowanie czy też sprawdzanie w jakiej odległości od mojej aktualnej pozycji leży najbliższe kino, bo na to zawsze znajdzie się chwila, ale staram się kolekcjonować wartościowe aplikacje. Zaznaczam, że mam specyficzne kryteria.

Czasami jednak w ręcę wpadnie coś co nie do końca ma sens, a jednak ludzka ciekawość zwycięża czy to z powodu oryginalnego pomysłu, czy z bliżej niewyjaśnionej mocy która ponoć nas wszystkich otacza, a nikt jeszcze jej nie odkrył. Taką siłę reprezentuje „Balloons!” firmy Shiny Development Ltd.

rys.2rys.3

Balloons! to zabawa ogólnoświatowa polegająca na wysyłaniu w eter wirtualnych balonów z załączonymi zdjęciami oraz notatkami pod nimi, które to następnie mogą zostać przechwycone przez innych użytkowników. Cała zabawa polega na tym, że balon wysłany z Polski może zostać złapany przez francuza po niecałym dniu, ale dla farmera z Kentucky będzie dopiero w zasięgu ręki po dwóch dobach – w końcu musi pokonać ocean. Ostrzegałem przecież, że mam dziwne kryteria. Sam zastanawiałem się nad sensem takiej zabawy, bo o ile znacznie fajniejsze byłoby puszczanie prawdziwych balonów to już logistyka potrzebna do ich złapania nie byłaby taka prosta do zastosowania. Mówiłem też, że lubię tracić czas, ale wspinanie na wieżowce zostawiam profesjonalistom lubiącym bliskie spotkania z funkcjonariusz(k)ami prawa.

rys.4rys.5

Poza wysyłaniem obiektów napompowanych helem możemy również skupić się na łapaniu cudzych i czytaniu co też najlepszego ktoś wyczynia w innym zakątku świata. Dotychczas udało mi się złapać balon od japończyka, amerykanina, anglika i francuza – niestety nie pamiętam kawałów z akurat taką kombinacją nacji … Ale jeśli Wy znacie to możecie do jego karteczki dopiąć swoją – taką samą brązową wyposażoną w Wasze własne zdjęcie i tekst pod spodem. Z czasem tych karteczek przybywa i można się znudzić jeśli piszą je osoby bez wyobraźni. Gdy to nastąpiło u mnie to przeszedłem do śledzenia swoich własnych balonów (jakkolwiek to by nie zabrzmiało).

rys.6

Moje latające cudeńka dotarły do wyspy z jakże popularnym daniem w postaci ryb z frytkami owiniętymi gazetą. Tak po prawdzie to tylko jeden z balonów dostał nową podwieszkę, a drugi nadal krąży w przestworzach w poszukiwaniu życzliwej ręki.

Aplikacja występuję w dwóch wersjach – płatnej oraz tej dla ludzi bez karty kredytowej. O ile czytanie cudzych notatek jest do pewnego momentu zabawne, to prawdziwy fun mamy właśnie dzięki implementacji możliwości śledzenia balonów, które sami nadaliśmy. Wersja Lite niestety jest tej opcji pozbawiona. Balloons! jest do pobrania w AppStore za kwotę €2.39. Polecam!

Link:

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.