Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Bzdura na bzdurze …

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

O tablecie

Od dłuższego czasu trwają plotki, domysły i podejrzenia na temat kiedy i czy w ogóle Apple wypuści na rynek swój tablet. Jedne źródłą mówią o przejęciu osobistej pieczy nad produktem przez Steve’a, inne wspominają o trzech rozmiarach od 7″ nawet do modelu 13″. Przewijają się systemy operacyjne od iPhoneOS, poprzez uproszczony OS X aż do pełnoprawnego systemu przeniesionego prosto z Maków – nowa pełnoekranowa klawiatura ponoć wskazuje na to. Ile serwisów internetowych, blogów i wiadomości tyle różnych plotek … ale nie mam zamiaru odsiewać ziarna od plew – prawda jest taka, że jak produkt będzie gotowy, zaspokoi wszelkie wymagania swojego szefa oraz czas będzie właściwy to Apple zaprezentuje go publice.

apple-tablet

Bardzo tajemnicze i pewne źródło podało ostatnie dziesięć nowych informacji (tłumaczę wybrane):

  1. Apple stworzyło przynajmniej trzy wersje prototypowe tabletu.
  2. Pierwsza wersja była 7″ i za mała – najnowsza ma 10.7″.
  3. Systemem operacyjnym będzie iPhoneOS.
  4. Wygląda jak duży iPhone 3G/3GS.
  5. Będą dwie wersje – z modułem GSM (3G) oraz bez – duże odpowiedniki iPhone oraz iPod touch.
  6. Czeka na zielone światło od S. Jobsa – prawdopodobieństwo pojawienia się wynosi 80%.

Pytaniem pozostanie kto tak naprawdę będzie chciał 10-calowego iPhone’a? Żadna to konkurencja dla Kindle – wygoda czytania na typowym ekranie LCD vs. e-ink jest znacząco niższa, powoduje szybsze zmęczenie wzroku i zapewne będzie znacznie szybciej pożerało baterię. Sam system operacyjny jest bardzo sensownym rozwiązaniem dla telefonu, ale dla tabletu już nie. Przecież nie będziemy z niego korzystać tylko i wyłącznie do Twitter czy Facebook, a nie wyobrażam sobie, aby grywalność była na poziomie mniejszej wersji. Narzędzia do pisania są mało rozbudowane w porównaniu z pakietami Office czy iWork, ręcę będą bolały przy dłuższym czytaniu wiadomości – może i będzie się nadawało do tworzenia wpisów za pomocą WordPress, ale nie przewiduję żeby było dużo chętnych tylko z tego powodu. Cena w rejonie $699-799 też wydaje się niemożliwa do zrealizowania biorąc pod uwagę, że iPhone bez kontraktu kosztuje w USA $599.

OS X onscreen keyboard

Czyżby w takim razie hybrydowy system operacyjny – połączenie iPhoneOS z OS X? Wątpliwe, aby Apple miało stworzyć kolejne środowisko dla developerów – tym bardziej, że całą swoją obecną uwagę skupia na tym pierwszym. Pozostaje w takim razie pełnoprawny OS X wraz z nową klawiaturą ekranową zaprezentowaną wraz z Snow Leopard – niewątpliwą zaletą są proste przenosiny programów i ustawień prosto z naszego Maka oraz pełna (przynajmniej w teorii) kompatybilność z naszymi narzędziami. Zastosowań takiego produktu może być naprawdę wiele, jednak wyobraźcie sobie fotografów męczących się z małymi obrazkami na tylnych ekranikach swoich aparatów na których i tak nie można ocenić ani głębi ostrości, ani kolorów. Mogłaby powstać przednia przeglądarka zdjęć oraz wraz z Lightroom czy podobnymi aplikacjami – idealne narzędzie do edycji zdjęć on-site. Patrzę oczywiście jak ten produkt mógłby wypełnić moje potrzeby w terenie, ale chętnie wysłucham innych pomysłów – zapraszam do wpisywania swoich idei.

Tymczasem na YouTube pojawił się bardzo ciekawy film przedstawiający potencjalną konkurencję iPad/Mac Tablet/jak zwał tak zwał:

Przyznajcie szczerze pomijając na moment metki – zapowiada się ciekawa zabawka. Interfejs wydaje się sensowny i o ile może mieć ograniczone zastosowanie, to zapewne wyraźnie trafi w potrzeby kreatywnych ludzi, którym takie narzędzie będzie wyjątkowo pomocne.

O Makach

Wracając na dłuższy moment do Apple – coraz więcej pisze się o uaktualnieniach Maków, a konkretnie modeli iMac oraz Mac mini. Jako, że seria przenośna została odświeżona w marcu bieżącego roku, to poza ewentualnym faceliftem białego MacBooka nie spodziewałbym się czegoś nowego. Jak zwykle domysły nowości w tych pierwszych sięgają nawet upchania procesora Intel Xeon w jeszcze mniejszej obudowie – poczekamy zobaczymy, bo co serwis internetowy to inny pomysł.

O iPhone

Snow Leopard był i jest dla mnie miłym doświadczeniem, nowy iTunes również. Miło, że system przyśpieszył na starszym sprzęcie. Miło, że odkrywam nową muzykę ze swoich zbiorów za pomocą Genius Mixes. Ale mam dwa poważne zastrzeżenia – iTunes 9 rozwalił mi moje inteligentne playlisty, a iPhoneOS 3.1 jest wolniejszy od 3.0. To pierwsze rozwiązałem poprzez wyłączenie funkcji Live Updating – muszę ręcznie odświeżać listy. Małe utrapienie, tylko czemu cofamy się do tyłu?

Drugie już znacznie poważniejsze. Jak już pisałem w całej serii S jak Super – 3GS to Ferrari przy Maluchach w postaci 2G/3G, ale widzę że polityka Apple prowadzi do tego, że jak za rok zostanie wypuszczona wersja 4.0 to będę musiał ponownie robić upgrade do szybszego procesora, aby w ogóle móc korzystać z telefonu. Na wyposażeniu gospodarstwa dalej jest starszy 2G u mojej drugiej połówki i krew mnie zalewa, gdy z jakiegoś powodu korzystam z niego. Tylko że teraz w modelu 3GS zauważyłem leciutkie czkawki podczas włączania/wyłączania aplikacji – takie małe zawachanie czy też utrata pełnych fpsów na 1/4 sekundy. Szlag mnie niedługo trafi jak i ten produkt będzie miał coraz mniejszą miodność i coraz większe wymagania sprzętowe …

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.