Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Wojna dalej trwa …

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Od wieków trwają wojny – obecnie jesteśmy w trakcie trzeciej … światowi producenci motoryzacyjni tworzą coraz większe potwory. Tytuł najpotężniejszego ostatnio nosi Audi RS6 o mocy 580KM. Również w niższych kategoriach trwa bój AMG, M GmbH, Quattro GmbH, SRT i wielu wielu innych skrótach literkowych …

Jednak nie tylko na tym froncie tak wiele się dzieje – światowi liderzy w małym i średnim obrazku tworzą matryce o niemożliwych do niedawna gęstościach pixeli. W klasie średniej i wyższej średniej małoobrazkowej króluje Canon ze swoim combo w postaci 50 i 5D. Klasa profesjonalna to od niedawna domena Nikona oraz Sony ze swoimi 24MP potworami – D3x oraz a900. W średnim formacie z kolei prowadzi 60 megapixelowy P65+ z Phase One …

Tak jak w sektorze motoryzacyjnym jaki i fotograficznym od jakiegoś czasu mówi się o zakończeniu bojów ilościowych i skupienie się na produkowaniu lżejszych i zwinniejszych samochodów czy polepszaniu jakości obrazu z aparatu.

Na trwającej przed paroma dniami wystawie PMA 2009 w Las Vegas, Akira Watanabe w wywiadzie powiedział:

Dwanaście megapixeli to, myślę, wystarczająco dla pokrycia potrzeb większości klientów. Nie mamy zamiaru konkurować w wojnie o megapixele dla E-System. Zamiast tego, Olympus skupi się na innych cechach takich jak zakres tonalny, reprodukcja kolorów i większy zakres ISO do robienia zdjęć w słabych warunkach oświetleniowych.

To dla nas bardzo dobra wiadomość – może dwaj wielcy – Canon i Nikon – postanowią postąpić w końcu podobnie. Zawsze będzie zapotrzebowanie na wyższe rozdzielczości przez najbogatszych i najbardziej wymagających, ale zwykli hobbyści nie potrzebują drukować bilboardów wielkości budynku. Poza tym faktem, wielkość pliku z mojego 10D w porównaniu z 30D urosła z rozsądnych 6-8MB do 15-20MB – wydłuża to też znacznie proces obróbki.

Olympus na własne życzenia jednak wytyczył sobie drogę pod górę – zamiast pójść śladem wszystkich postanowili stworzyć system 4/3 o współczyniku crop 2x w stosunku do klatki filmu 35mm. Poza tym postawili pieniądze na zdjęcia w formacie 4:3 – takie miały ówczesne telewizory i monitory komputerowe (i większości idioten-camera). Świat dzisiaj jednak patrzy na obrazy na panoramicznych ekranach 16:9 lub 16:10. Ponadto, mniejsze matryce oznaczają konieczność ciaśniejszego upchnięcia na nich pixeli, a to pogarsza jakość zdjęć i znacznie zwiększa szumy. Wystarczy porównać Canon 5D z Nikonem D700 – 21 vs. 12MP. Szkoda, bo swojego czasu aparaty Olympusa były moimi ulubionymi – dalej mam ich OM-2 i OM-4 ze stałkami Zuiko.

Teraz jedynie nowa technologia tworzenia matryc lub rozsądek w wojnie producentów może nas uratować od powolnej akceptacji degenerowania się jakości obrazu …

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.