Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPhoto ’09 – Places vs. aparaty

· Wojtek Pietrusiewicz · 2 komentarze

iPhoto ’09 polega na informacji o współrzędnych zrobienia zdjęcia, które zawarte są w EXIF każdego zdjęcia.

Jednak, aby zdjęcie wykonane aparatem od razu miało tzw. geotag to musi mieć wbudowany GPS, które na bieżąco sprawdza swoje położenie i dodaje je do fotografii podczas wciskania spustu migawki.

Obecnie na rynku jest tylko półtora aparatu, które mają wbudowany GPS – Nikon P6000 oraz iPhone 3G.

Ciekawostką jest, że pierwszy iPhone (2G) również stara się określić położenie, w którym się znajdujemy – robi to za pomocą BTSów operatorów komórkowych. Jest to niestety niezbyt dokładne, ale w jakimś tam przybliżeniu pokazuje gdzie się znajdujemy.

Decydując się na zakup aparatu odrzuciłem Nikona P6000 ze względu na podłą jakość zdjęć w porównaniu chociażby z Panasonic Lumix LX3. Porównanie znajdziecie tutaj.

iPhone 3G ma aparat jakościowo niewiele przewyższający domowej roboty aparatu klasy Pinhole, więc nawet o nim nie będę się rozpisywał na jego temat …

Jeśli natomiast ktoś jest zainteresowany lustrzankami to Nikon obecnie ma ciekawą propozycję dla nas, jednak bardzo drogą ($240).

Wystarczy zakupić moduł, który montujemy na gorącej stopce aparatu i podłączamy kabelkiem do korpusu.

Canon z kolei oferuje jeszcze droższy grip WFT-E3/E3A, do której możemy podłączyć jakiegokolwiek GPSa używającego portu USB.

Jeśli ktoś korzysta z kilku aparatów tak jak ja, to niestety zaczyna się z tego robić bardzo droga impreza. Dlatego też dopóki każdy aparat nie będzie miał wbudowanego GPS, postanowiłem zaopatrzyć się w model Garmina – Legend HCx.

Jeśli zdecydujecie się na Garmina i korzystacie z Maka, to kupcie jakikolwiek model HCx – mają one wbudowane karty microSD, które umożliwiają zapisanie na niej przebytej trasy w pliku GPX, a jako że nie ma oprogramowania Garmina na Maka, to jest to jedyny prosty sposób ściągnięcia potrzebnych plików.

Możecie również kupić tzw. GPS data logger. Jest to proste urządzenie zazwyczaj bez wyświetlacza, które zapisuje przebytą przez nas trasę w różnych formatach. Niestety, w Polsce nie znalazłem żadnego sensownego rozwiązania dla naszych ukochanych Maczków. Albo software kiepski, a częściej całkowity jego brak, albo po prostu brak kompatybilności. Natomiast kupując Garmina macie pełnoprawny turystyczny GPS, z którego można korzystać w wielu innych sytuacjach.

Jak już wrócicie do domu to wystarczy ściągnać darmowego PhotoGPSEditor, załadować do niego nasze zdjęcia oraz plik GPX i po paru sekundach dopisze on do EXIF każdego zdjęcia odpowiednie współrzędne na podstawie godziny (istotna jest synchronizacja zegarów GPSa oraz aparatu).

Wstępne testy za pomocą Nokii oraz programu GETrack (wersja trial niestety jest mocno ograniczona) powiodły się, dlatego też wkrótce zaopatrzę się w Garmina. Teraz pozostało czekanie na iPhoto ’09 …

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Anonymous

    „a jako że nie ma oprogramowania Garmina na Maka, to jest to jedyny prosty sposób ściągnięcia potrzebnych plików.”

    Oj. Garmin RoadTrip chociażby powinien odczytywać tracki. Poza tym jest jeszcze soft firm trzecich – chociażby MyTracks.

    Rafał

  • Moridin

    Rafał: niewykluczone, jednak innych opinii doczytałem się dot. softu Makowego od Garmina, które mnie skutecznie zniechęciły. Poza tym po co mam korzystać z KOLEJNEGO programu skoro nie muszę? O jeden krok mniej przyśpiesza workflow…